Zabytki w Kioto i polowanie na gejsze

Złoty Pawilon
Złoty Pawilon

W Kioto zachowało się około 1800 świątyń, do tego jest jeszcze 17 obiektów uznanych za światowe dziedzictwo kultury,  pałace i zamki, no i oczywiście sporo starych, drewnianych uliczek, które co prawda zabytkami nie są, ale są dość nietypowe dla współczesnej Japonii. Nie sposób wspomnieć o wszystkich zabytkach w mieście, mogę więc jedynie wspomnieć o tych najważniejszych. Dwa pawilony – Złoty i Srebrny – są symbolami miasta w równym stopniu co gejsze. Srebrny Pawilon jest srebrny tylko z nazwy, gdyż nigdy nie został posrebrzony. Oba te miejsca są tłumnie odwiedzane przez turystów. Jednak jednym z najczęściej obleganych zabytków Kioto jest świątynia Kiyomizu, podparta na drewnianych palach znajduje się na wzgórzu, z którego widać całe miasto. Japończycy przychodzą tu, aby napić się wody ze świętego wodospadu, który ma ponoć uzdrowicielską moc. Obok japońskich świątyń  bardzo często znajdują się również ogrody. Najpiękniejsze – jakie widzieliśmy – znajdują się przy świątyni Ryoan-ji i Heian-jingu. Ten pierwszy to ogród skalny, założony już w XV w., drugi to przepiękny ogród krajobrazowy.

 

Zamek Nijo-jo
Zamek Nijo-jo

Warto również zwiedzić Pałac Cesarski oraz zamek Nijo-jo, czyli rezydencję szoguna. Pierwszy jest utrzymany w bardzo surowym stylu, szczytem przepychu są tam malowidła ścienne wykonane tuszem. Do pałacu nie można ot tak sobie wejść, trzeba ubiegać się o pozwolenie na kilka dni przed planowanym wejściem, podać numery paszportu, a wycieczka jest zawsze z przewodnikiem. Zamek Nijo-jo jest natomiast otwarty dla turystów, chociaż w środku nie można robić zdjęć. Ten zamek robi ogromne wrażenie, mimo że do naszych czasów przetrwała tylko jego część, reszta została zniszczona po upadku szogunatu. Zamek nie jest już tak surowy, jest tu więcej dekoracji i to tu znajduje się słynna słowicza podłoga, czyli podłoga, która ‚piszczy’ (nie można tego nazwać skrzypieniem) przy każdym kroku. Szogun, który tu mieszkał paranoicznie bał się wrogów, dzięki słowiczej podłodze wiedział, czy ktoś się zbliża.

 

Maiko w Kioto
Maiko w Kioto

Chociaż Kioto oferuje mnóstwo zabytków i świątyń, spora część turystów oczarowana filmem ‚Wyznania gejszy’ przyjeżdża tu zobaczyć stary Gion i być może, jeśli szczęście dopisze, spotkać prawdziwą gejszę. Niewielu oczywiście wie, że tylko kilka scen w tym filmie zostało nakręconych w Japonii, zdecydowana większość filmu została nakręcona w studio w Kalifornii, ponieważ współczesne Kioto okazało się jednak zbyt… hm, współczesne, żeby udawać to przedwojenne. Chociaż samo miasto bardzo się zmieniło, pewne tradycje się zachowały. Na przykład gejsze do dziś szkolą się i pracują w Kioto. Co prawda jest ich niewiele i z każdym rokiem coraz mniej, to wciąż można je jeszcze spotkać na ulicach Gion. Przewodniki podają, że najłatwiej je zobaczyć przy Hanami-koji, czyli starej ulicy, przy której zachowało się najwięcej starych i drogich restauracji w mieście, gdzie obiad za 150 euro za osobę to wprost okazja :-). Gdy dotarliśmy na tę ulicę i zobaczyliśmy kłębiący się tłum turystów, gdzie wszyscy czekali na kobietę z pobieloną twarzą, zrozumieliśmy, że żadna z nich się tu nie pojawi. Jeśli chce się spotkać gejszę trzeba się zgubić w bocznych, zapomnianych uliczkach, najlepiej wczesnym wieczorem i najlepiej w weekend. Bez problemu spotka się spieszącą dokądś, wystrojoną maiko, lub elegancką i dostojną gejszę.

 

Bardzo intensywne zwiedzanie Kioto wymęczyło nas tak bardzo, że z radością wróciliśmy do naszej wioski :-) W przyszłym tygodniu nie robimy nic, siedzimy w domu. No chyba, że pogoda będzie wyjątkowa ładna, to ewentualnie rozważymy wyjście na balkon.
Maika

Maika

Głównodowodząca na tym blogu. Na emigracji od 15 lat, z czego 11 spędziła w Holandii. Uwielbia porządek, podróże, poznawanie nowych kultur i ludzi. Fanka wordpressa. Z wykształcenia specjalistka zarządzania innowacjami, ale nigdy nie pracowała w zawodzie. Zawodowo zajmowała się m.in. tworzeniem oraz pozycjonowaniem stron internetowych. Aktualnie uczy się japońskiego, a w wolnym czasie robi zdjęcia, pisze, oraz snuje ambitne plany zostania milionerką. :)

Napisz komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close