Tokio

tokio

Gdyby trzeba było opisać Tokio jednym słowem, to tym słowem byłby TŁOK. Tłumy na lotnisku, tłumy w metrze, tłumy w kolejce podmiejskiej, ludzie obijają się o siebie, przepychają niecierpliwie i ciągle dokądś pędzą. Z drugiej strony, Tokio to morze świateł – gdzie nie spojrzeć ciągną się rzędy wieżowców i świateł. Niesamowitym  wrażeniem jest Tokio widziane z samolotu – ogromne miasto, które zdaje się nie mieć końca. Naprawdę trudno opisać Tokio. Na pewno to miasto, które w Europie nie ma odpowiednika, wręcz sprawia, że cała Europa wydaje się być jedynie prowincją.

W Tokio żyje blisko 13 mln ludzi, na co dzień pracuje 15 mln, czyli zaledwie o milion mniej niż wynosi cała populacja Holandii! Miasto jest unowocześnione do granic możliwości, choć tu i ówdzie zdarza się znaleźć drewnianą chatkę ulokowaną pomiędzy biurowcami. Tokio jest niewiarygodnie czyste, zorganizowane i co najważniejsze – ciche (samochody w większości mają napęd elektryczny). Nie udało nam się jeszcze zwiedzić Tokio, wczoraj przylecieliśmy do miasta wieczorem, zjedliśmy kolację w towarzystwie Japończyków, którzy zabrali nas do świetnej restauracji sushi. Po zjedzeniu ogromnej misy surowej ryby, surowej ikry, surowych glonów i – dla odmiany – marynowanych ślimaków morskich (które jadłam tylko po to, żeby nie zrujnować mężowej kariery ;-)), doszłiśmy do wniosku, że sushi w Europie nie ma za wiele wspólnego z oryginałem. Do kolacji dostaliśmy sake i japońskie piwo, jednak ja alkoholu nie piłam, bo złapałam coś co wydawało się być ptasią grypą. Rano okazało się, że to żadna ptasia grypa, a po prostu swojskie zapalenie gardła. No nic, miało być światowo, oczywiście nie wyszło :)

Po kolacji pojechaliśmy do hotelu, w którym czekał na nas półosobowy pokój 😉 Oczywiście według standardów japońskich pokój jest dwuosobowy. Albo oni są o wiele mniejsi od nas, albo musimy na nowo definiować znaczenie pewnych wyrazów.
Maika

Maika

Głównodowodząca na tym blogu. Na emigracji od 15 lat, z czego 11 spędziła w Holandii. Uwielbia porządek, podróże, poznawanie nowych kultur i ludzi. Fanka wordpressa. Z wykształcenia specjalistka zarządzania innowacjami, ale nigdy nie pracowała w zawodzie. Zawodowo zajmowała się m.in. tworzeniem oraz pozycjonowaniem stron internetowych. Aktualnie uczy się japońskiego, a w wolnym czasie robi zdjęcia, pisze, oraz snuje ambitne plany zostania milionerką. :)

Napisz komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close