Wróżby na patyku

Nie potrafimy trzymać się z daleka od Asakusy, historycznej dzielnicy Tokio, gdzie skupione są najważniejsze zabytki miasta, ze słynną świątynią Sensoji. Od czasu do czasu po prostu musimy “pójść na spacer” i jakoś tak wychodzi, że lądujemy obładowani sprzętem fotograficznym tuż pod bramą Kaminarimon. “Pójść na spacer” jest w tej sytuacji opatrzone cydzosłowem, ponieważ aby dostać się do Asakusy z Odaiby, w której mieszkamy, trzeba przejechać co najmniej siedem przystanków koleją Yurikamome, a następnie około osiem przystanków metrem.  40 minut jak nic!

Brama Kaminarimon
Brama Kaminarimon

(więcej…)

Czytaj więcej

nara

Nara

Czwartek – pierwszy naprawdę gorący dzień w tym kraju – żar leje się z nieba. Dzisiejszy plan obejmuje wymeldowanie się z hotelu, zostawienie tam bagaży na przechowanie, wycieczkę do pobliskiej Nary (około 1:30h pociągiem podmiejskim) i przeprowadzkę do nowego hotelu. Nara – w latach 710-740, czyli wtedy kiedy nasi praszczurowie decydowali się, w której części Europy osiąść, była pierwszą stolicą Japonii. Nosiła nazwę Heijo-kyo. Przewodnik kusi mnogością świątyń i wolno żyjącymi danielami, które wymuszają smakołyki od ludzi. Owszem, świątynie i chramy były całkiem ciekawe. Daniele z kolei trochę ospałe od upału i masy turystów wciskających w nie specjalnie dla nich wypiekane ciasteczka.

(więcej…)

Czytaj więcej

Zamek Himeji, czyli dlaczego bilety wstępu są takie drogie

Ostatniego dnia naszej przedłużonej delegacji, udało się znaleźć odpowiedź na nurtujące pytanie – dlaczego wszystkie bilety wstępu są stosunkowo drogie? Rano odwiedziliśmy jeszcze jedną świątynię w Kioto. Niestety, w głównym budynku nie można robić zdjęć, gdyż jest to świętokradztwo karane tak strasznymi czynnościami, że na samą myśl o nich, robi mi się słabo. Poza tym, aparat należy schować do torby (czego ja nie uczyniłem, z braku takowej i tej drobnej iskierki niepokory, która gdzieś we mnie drzemie). Ponadto, wszechobecne napisy przypominają, że po wyjściu ze świątyni uprzejma obsługa przeglądnie sobie zawartość Twojego aparatu, aby się upewnić, czy nie wynosisz wirtualnego buddy i połowy panteonu na zewnątrz (pomijam już istnienie opcji „ukryj zdjęcie” w aparacie).

(więcej…)

Czytaj więcej

Zabytki w Kioto i polowanie na gejsze

Złoty Pawilon
Złoty Pawilon

W Kioto zachowało się około 1800 świątyń, do tego jest jeszcze 17 obiektów uznanych za światowe dziedzictwo kultury,  pałace i zamki, no i oczywiście sporo starych, drewnianych uliczek, które co prawda zabytkami nie są, ale są dość nietypowe dla współczesnej Japonii. Nie sposób wspomnieć o wszystkich zabytkach w mieście, mogę więc jedynie wspomnieć o tych najważniejszych. Dwa pawilony – Złoty i Srebrny – są symbolami miasta w równym stopniu co gejsze. Srebrny Pawilon jest srebrny tylko z nazwy, gdyż nigdy nie został posrebrzony. Oba te miejsca są tłumnie odwiedzane przez turystów. Jednak jednym z najczęściej obleganych zabytków Kioto jest świątynia Kiyomizu, podparta na drewnianych palach znajduje się na wzgórzu, z którego widać całe miasto. Japończycy przychodzą tu, aby napić się wody ze świętego wodospadu, który ma ponoć uzdrowicielską moc. Obok japońskich świątyń  bardzo często znajdują się również ogrody. Najpiękniejsze – jakie widzieliśmy – znajdują się przy świątyni Ryoan-ji i Heian-jingu. Ten pierwszy to ogród skalny, założony już w XV w., drugi to przepiękny ogród krajobrazowy.

  (więcej…)

Czytaj więcej

Kioto

Szczerze mówiąc, po raz pierwszy nie wiem co napisać. Kioto to przecież słynne japońskie miasto, jedyne, które zostało nietknięte w czasie wojny i teraz może pochwalić się niesamowitą ilością światyń i zabytków. Tutaj, bardziej niż w innych japońskich miastach, widać przywiązanie do tradycji, w mieście jest dużo tradycyjnej drewnianej zabudowy, ale nieco rozproszonej. Widok Japończyków w kimonach na ulicy też nie jest tu niczym niezwykłym.  Ale jeśli ktoś przyjeżdżając do Kioto spodziewa się zobaczyć miasto rodem z filmu ‚Wyznania gejszy”, to bardzo mocno się zawiedzie. Kioto nie uniknęło unowocześnienia, to ruchliwe, gwarne i zatłoczone miasto, i bardzo w tym wszystkim współczesne.
 

(więcej…)

Czytaj więcej

Nikko

Zostaliśmy zaproszeni na wycieczkę do Nikko. Sami co prawda nie planowaliśmy tam jechać (zbyt blisko Fukushimy), ale skoro szef Ponga postanowił spędzić z nami swój wolny dzień, uznaliśmy, że nie wypada odmówić. W drodze do Nikko przejeżdża się przez tereny dotknięte przez marcowe trzęsienie ziemi i można zobaczyć wiele domów, ktorych dachy są pokryte niebieską folią, co oznacza, że trzesięnie strąciło z nich dachówki. Profesorowi, który zaprosił nas do Nikko, trzesięnie ziemi oraz fala tsunami również przemeblowała mieszkanie… Warto wspomnieć, że w Tokio nie widać żadnych zniszczeń, ale nie jest tajemnicą, że są problemy z prądem. Miasto wprowadziło plan oszczędzania energii i Tokio nie jest już tak rozświetlone jak wcześniej, na stacjach metra nie działają ruchome schody, a w hotelach w niektórych godzinach wyłącza się windy, zostawiając do dyspozycji tylko jedną.
 

(więcej…)

Czytaj więcej

Miyajima

Brama Tori
Brama Tori

Miyajima jest uważana za jedno z trzech najpiękniejszych miejsc w Japonii. Pozostałe dwa znajdują się w Kioto i okolicach Sendai. Co do tego ostatniego, to nie jestem pewna czy przetrwało trzęsienie ziemi i tsunami. Miyajima (wł. Itsukushima) to wyspa, która znajduje się zaledwie 2 km od Hiroshimy. Nie udało nam się odwiedzić jej ostatnim razem i właśnie tego żałowaliśmy najbardziej, gdy zostaliśmy zmuszeni do wyjazdu. Powyżej na zdjęciu widać właśnie słynną tori w Miyajimie. Tuż za nią znajduje się święty chram Itsukushima, który stoi na palach  i w trakcie przypływu zdaje się unosić na wodzie. Zdecydowanie radzimy sprawdzić kalendarz pływów przed odwiedzeniem tego miejsca. Nam się udało, dotarliśmy na wyspę rano, około godzinę po przypływie i chociaż świątynia już stała w błocie, to tori wciąż znajdowała się w wodzie. Po południu pod bramę można było już podejśc suchą stopą. Okoliczni mieszkańcy nie marnują okazji i w trakcie odpływu przekopują plażę w poszukiwaniu skorupiaków na obiad 😉 Po całej wyspie spacerują udomowione sarny i chociaż wszędzie znajdują się tablice informujące, żeby ich nie dokarmiać, ani nie głaskać, to one same szukają towarzystwa ludzi, a zwłaszcza, gdy zwąchają coś do jedzenia. Na wyspie jest dość tłoczno, w ten weekend pewnie nawet bardziej niż zwykle, ponieważ między 16 a 19 kwietnia w chramie odbywają się przedstawienia teatru nō, które są częscią obchodów Święta Kwinącej Wiśni. W świątyni Itsukushima znajduje się najstarsza scena teatru nō w całym kraju.

(więcej…)

Czytaj więcej

Hiroshima

Kopuła Bomby Atomowej
Kopuła Bomby Atomowej

Dzisiaj udało nam się nareszcie zwiedzić Hiroshimę. Miasto na początku nie zrobiło na nas zbyt dobrego wrażenia, ale po odwiedzeniu Muzeum Pokoju, gdzie można zobaczyć fotografie Hiroshimy tuż po zrzuceniu bomby, stwierdziliśmy, że jest to miasto w pewien sposób niesamowite. Nie tak dawno temu zrównane z ziemią i straszliwie pokaleczone, odbudowane na gruzach dziś przyciąga turystów, biznesmenów i studentów.

(więcej…)

Czytaj więcej

Tokio w jeden dzień

Dokonaliśmy niemożliwego! Udało nam się zwiedzić prawie wszystkie najważniejsze obiekty w Tokio w zaledwie jeden dzień. Co prawda teraz czujemy się jakby ktoś połamał nam nogi oraz kilka innych rzeczy, ale przynajmniej fotki mamy ładne 😉 Zwiedzanie zaczęliśmy od Asakusy, historycznej dzielnicy Tokio, gdzie skupione są najważniejsze zabytki miasta, ze słynną świątynią Sensoji. Zaczęliśmy od przejażdżki rikszą, choć to dość droga zabawa. Ale jednak warto, ponieważ ‚biegacze’ znają fajne miejsca, takie, które nie zawsze są opisane w przewodnikach, mówią nieźle po angielsku i opowiadają różne ciekawostki (np. takie, że Japonki pozując do zdjęć zawsze pokazują dwa palce, aby optycznie zmniejszyć twarz)  Plac wokół świątyni jest bardzo zatłoczony i tam też właśnie może się zdarzyć, że jakaś japońska nastolatka poprosi o zdjęcie z białym. Gorzej jak nastolatka przyjechała z wycieczką szkolną i do jednego zdjęcia z białym dobiegnie ze czterdzieści innych osób. Nie wszyscy jednak mają odwagę poprosić o zdjęcie, reszta będzie robić zdjęcia ukradkiem 😉

 

Czytaj więcej

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close