hakuba

Hakuba i Alpy Japońskie

Hakuba leży w prefekturze Nagano, a prefektura Nagano to jedyna prefektura, którą Japończycy uważają za górską, mimo że gdzie by tu nie spojrzeć, wszędzie są jakieś góry. Hakuba to bardzo spokojne miejsce, ale z pięknymi i świetnie przygotowanymi trasami i rozbudowaną bazą noclegową. Nie dajcie sobie jednak wmówić, że wioski w Alpach Japońskich wyglądają tak jak ich odpowiedniki w prawdziwych Alpach (taka opinia jest dość powszechna na blogach czy różnych forach), bo to jednak nieprawda i jeśli źle znosicie rozczarowania, może być wam na miejscu bardzo przykro. Hakuba to mała i do bólu japońska wioska, czyli spodziewajcie się pstrokacizny, prowizorki i zaniedbanych domków, tak typowych dla japońskich prowincji. Nie piszę oczywiście o hotelach czy pensjonatach, te zazwyczaj są zadbane i na swój sposób urocze.

(więcej…)

Czytaj więcej

snowmonkey_intro

Yudanaka. Fajnie jest, siedzimy.

Yudanaka po sezonie zimowym to miejsce kompletnie wymarłe. Nie widać tego na stacji, gdzie nowoprzybyłych pasażerów wita piosenka o Shiga Kogen, czyli o jednej z sąsiednich miejscowości (piosenka poniżej), a tuż za bramkami czekają taksówkarze oraz ubrani w yukaty pracownicy hoteli i ryokanów, trzymając w rękach kartki z nazwami hoteli lub nazwiskami gości, co sprawia, że przez chwilę na stacji panuje całkiem niemały harmider. Ale już po chwili taksówki i busy rozjeżdzają się w różne strony, stacja i maly plac tuż przed budynkiem pustoszeją. Trzy minuty po przyjeździe pociągu na stacji i w jej najbliższej okolicy nie widać ani jednej żywej duszy.

(więcej…)

Czytaj więcej

Zamek Matsumoto

Weekend w Alpach Japońskich. Matsumoto, Nagano i okolice.

W miniony weekend wybraliśmy się w Alpy Japońskie, aby zobaczyć trochę śniegu, zwiedzić Nagano oraz Czarny Zamek w Matsumoto, do którego wybieraliśmy się od 2011, ale nigdy nie było nam po drodze, oraz poobserwować japońskie makaki, znane także jako śnieżne małpy, zażywające kąpieli w gorących źródłach. Cóż, śniegu nie było, a w każdym razie nie tyle ile chcielibyśmy, żeby było, ale w najmniejszym stopniu nie zepsuło nam to weekendu. Wszyscy znamy kultowe powiedzenie o bunkrach, których nie było, prawda? To świetnie, bo to posłuży nam za wprowadzenie :)

(więcej…)

Czytaj więcej