praca w japonii

Praca w Japonii dla cudzoziemca.

Praca w Japonii to temat, który chodzi za nami od dawna, a od pewnego czasu otrzymujemy od Was coraz więcej wiadomości z pytaniem jak wygląda rynek pracy w Japonii oraz czy warto przyjechać tu na studia lub do pracy. Odpowiedź na tak postawione pytanie może być niestety tylko jedna – „to zależy”. Z naszych doświadczeń i obserwacji wynika, że kariera w Japonii to przedsięwzięcie o wiele trudniejsze niż się z pozoru wydaje. Naprawdę nie wystarczy tu przyjechać i mówić trochę po angielsku, żeby się udało, jakkolwiek życie uczy, że od każdej reguły są wyjątki. Z góry chcę zastrzec, że ten wpis nie ma na celu zniechęcać nikogo do przyjazdu do Japonii czy odwodzić od planów budowania tu kariery. Tu będzie zwyczajnie o naszych doświadczeniach i spostrzeżeniach.

Ogólnie rzecz biorąc możliwości kariery w Japonii zależą głównie od znajomości języka japońskiego i wykształcenia. Tak, dokładnie w tej kolejności. Są oczywiście wyjątki, ale one dotyczą nielicznych. Na przykład managerowie wysokiego szczebla nie muszą znać japońskiego. Są przysyłani tu przez swoje macierzyste firmy wraz z tzw. „expat package”, który pokrywa przeprowadzkę, koszty mieszkania w prestiżowych dzielnicach miasta, koszty szkoły dla dzieci, kursy językowe dla współmałżonka itd. Ponieważ polskich firm operujących w Japonii i oferujących powyżej opisane warunki jest dokładnie zero, możemy przestać się rozwodzić nad tą opcją i przejść od razu do kolejnej.

Kolejnym wyjątkiem wyłączonym od obowiazku znajomości języka japońskiego, są pracownicy naukowi, którzy w zależności od specjalizacji, własnych kontaktów oraz charakteru swojego szefa, mogą liczyć na w miarę cieplarniane warunki w pracy, chociaż z tym oczywiście też bywa różnie. O czym się głośno nie mówi, to to, że cudzoziemiec często w japońskiej grupie traktowany jest trochę jak żywy dowód na „międzynarodowość” insytutu, co polega na tym, że kolegę gajdzina (cudzoziemca) zabiera się często na różne spotkania projektowe czy lokalne sympozja, na których nikt nie mówi ani słowa po angielsku i nie zadaje sobie najmniejszego trudu, żeby się z jedynym cudzoziemcem w grupie jakoś porozumieć. Cudzoziemiec, oprócz pracowania oczywiście, służy również do oglądania i podnoszenia prestiżu całej grupy. Pensje w nauce zależą głównie od lat doświadczenia w zawodzie i wieku pracownika.

Następnie mamy informatyków. Ofert dla informatyków bez znajomości języka japońskiego nie brakuje, ale ponieważ znajomość japońskiego w Japonii nikomu jeszcze nie zaszkodziła, umiejętność porozumiewania się po japońsku jest oczywiście in plus i daje o wiele więcej możliwości znalezienia pracy. Chociaż docierają do nas narzekania na brak ciekawych ofert, bardzo ograniczony zakres obowiązków, minimalny zakres odpowiedzialności czy wręcz na informatyczne zacofanie Japonii i kompletny brak ofert w niektórych specjalizacjach.

Kolejną grupą są nauczyciele języków obcych, głównie angielskiego. Panuje błędne przekonanie powielane na wielu forach internetowych, że jest to praca, którą może tu wykonowyać każdy, bez względu na kwalifikacje, oraz że każdemu Japończykowi bez problemu można wmówić, że w Polsce językiem urzędowym jest angielski i że my Polacy mówimy czystą angielszczyzną od urodzenia. Niestety, ktoś Japończykom już jednak doniósł, że w Polsce mówi się głównie po polsku i znalezienie posady nauczyciela nie jest już wcale takie proste. Zwłaszcza, że podaż rodowitych Anglosasów utrzymuje się na wysokim poziomie, szczególnie w Tokio, więc są oni (co oczywiste) preferowani jako nauczyciele. Nieanglojęzyczni cudzoziemcy, przy czym nie mam na myśli wyłącznie Polaków, ratują się jak mogą poprzez dorabianie sobie anglojęzycznych dziadków od strony matki, dopisywanie w CV lat doświadczeń w nauczaniu, godzenie się na niższe pensje, gorsze lokalizacje, pracę w wieczory czy w weekendy, czy wręcz pracę na czarno. O ile nauczanie angielskiego jest bardzo często jedyną opcją dla osób, które już z różnych względów mieszkają w Japonii i miały wątpliwą przyjemność zderzenia się z japońskim rynkiem pracy, to warto zaznaczyć, że dostanie wizy nauczyciela, gdy nie posiada się kwalifikacji (szkoły językowe za kwalifikacje uważają dylomy z anglistyki lub kilka lat formalnej edukacji w kraju anglojęzycznym), czy liczenie, że jak już się tu przyjedzie, to na miejscu coś się znajdzie, często kończy się niemiłym zaskoczeniem.

Jest tu oczywiście całkiem spora grupa cudzoziemców, którym się udało znaleźć pracę zgodną z kwalifikacjami. Ścieżka kariery zależy od branży, wykształcenia, determinacji, znajomości, kraju pochodzenia (niestety) i zwykłego szczęścia. Wystarczy kilka razy przejść się na spotkania grup ekspatów w Tokio, aby odkryć, że większość cudziemców znalazła pracę jeszcze przed przyjazdem, lub jest tu wysyłana w delegację przez zagraniczne firmy czy uniwersytety. A ci nieliczni, którym się udało znaleźć pracę tu na miejscu (np. z ogłoszenia w sieci), to ludzie, którzy nigdzie na świecie nie mieliby problemu ze znalezieniem zatrudnienia, bo są po prostu poszukiwanymi na rynku specjalistami, mają wiele lat doświadczenia i/lub mnóstwo kontaktów w swojej branży. Są oczywiście kompletni szczęściarze, którzy znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie, jak nasz znajomy Francuz, który imprezował do rana z pewnym Japończykiem, który następnie okazał się wysoko postawionym kierownikiem wielkiej korporacji i z miejsca zaproponował mu pracę. Ale takie historie to rzadkie wyjątki, więc nie namawiam do szukania pracy w barach 😀

Następnie mamy studentów, doktorantów, pracowników różnych branż, którzy przyjechali tu w ramach programów wymian i finansowani są zazwyczaj w ramach różnego rodzaju stypendiów. Te programy zazwyczaj zakładają krótki pobyt w Japonii (od roku do 3 lat), ale stwarzają wiele możliwości pozyskania kontaktów, odbywania staży itd. Warto wiedzieć, że załatwianie stypendiów zajmuje dużo czasu i trzeba zacząć starania o nie odpowiednio wcześniej. Kolejna uwaga – aby rozpocząć studia doktoranckie w Japonii, gdy ma się ukończone studia jednostopniowe w innym kraju, to bardzo często wymagane będzie uzupełnienie wykształcenia na miejscu (ukończenie studiów magisterskich w Japonii znaczy się). Japoński dyplom w kieszeni plus znajomość języka japońskiego dają ogromną przewagę na japońskim rynku pracy, ale oczywiście nie ma tu żadnych gwarancji.

Tutaj zamyka się lista opcji, w których nieznajomość japońskego uchodzi na sucho, a zaczynają się schody.

Zupełnie osobną grupą są absolwenci studiów japonistycznych, którzy z racji tego, że już znają język, mają o wiele więcej możliwości poszerzenia kwalifikacji tu na miejscu i znalezienia zatrudnienia zgodnego z zainteresowaniami. Japońskie firmy zasysają świeżo upieczonych absolwentów studiów i niemal z każdego (oczywiście w rozsądnych granicach), bez względu na ukończony kierunek, są w stanie skroić pracownika na swoją miarę. Kończysz, dajmy na to, historię sztuki, bo to właśnie cię interesuje, ale po studiach marzy Ci się praca w spedycji… i w Japonii nie będzie to wcale oderwany od rzeczywistości scenariusz. Oczywiście wiadomo, że krótkie szkolenie w pracy z nikogo nie zrobi konstrukora silników odrzutowych czy kardiochirurga, ale w Japonii znając język japoński można spokojnie szukać zatrudnienia w miejscach, które np. w Polsce są całkowicie poza zasięgiem dla ludzi bez kierunkowego wykształcenia.

O czym jednak trzeba wiedzieć przed rozpoczęciem szukania pracy, to to, że model zatrudnienia i kultura pracy w Japonii są zupełnie inne niż w Europie. Ja oceniam japoński rynek pracy jako raczej nieprzyjazny cudzoziemcom, ale trzeba uczciwie dodać, że on jest również nieprzyjazny Japończykom. Przedłużający się kryzys sprawił, że coraz trudniej o pracę na całe życie, z czego Japonia przecież słynie, czy dobre pensje – średnia pensja w Tokio wynosi obecnie 323,000 jenów po opodatkowaniu, i nie jest to imponująca liczba, gdy się trzeba utrzymać w jednym z najdroższych miast świata. Struktura japońskich organizacji jest hierarchiczna, a obowiązujące relacje w pracy wierno-poddańcze. Tradycyjnie kilka razy w roku odbywają się targi pracy, które są tłumnie odwiedzane przez studentów na ostatnich latach studiów. Studenci roznoszą swoje CV gdzie się da, a potem mają maraton rozmów kwalifikacyjnych, podczas których nierzadko muszą zdawać specjalne egzaminy. Jest to dla nich bardzo stresujący czas, gdyż przyjęło się, że pracę należy znaleźć jeszcze na studiach. Gdy się nie uda, mogą próbować w kolejnych latach, ale z każdym rokiem ich szanse na znalezienie pracy w korporacji maleją. Ci którzy dostali się do wymarzonych firm, przez pierwsze lata będą pracować na najniższych stanowiskach i za niewielkie pensje. Ale i tak mają o niebo lepiej niż ci, którym się nie udało i którzy z konieczności podejmują się prac poniżej kwalifikacji, w których nierzadko utkną na lata. To jest japońskie „utracone pokolenie”.

Każdy kto był przynajmniej raz w Japonii z pewnością zauważył dziesiątki ludzi wykonujących zbędną pracę, np. panów na parkingach, którzy pokrzykiwaniem „pomagają” parkować, panów kierujących ruchem na skrzyżowaniach wyposażonych w działającą sygnalizację świetlną, panów, którzy machają pałko-latarkami ostrzegając przed robotami drogowymi, mimo że ustawiono znaki, światła, bramki itd. W wielu firmach występuje też problem przerostu zatrudnienia, który doprowadził do tego, że kilka osób wykonuje i odpowiada za zadania, które w europejskich firmach powierza się jednej osobie. A jednocześnie nadal panuje silna presja, aby nie wychodzić z pracy przed szefem, czyli pracownicy siedzą po kilkanaście godzin w pracy, w której i tak nie mają co robić. Jasne, że nie wszędzie tak jest, ale też nie ma co udawać, że problem nie istnieje.

Ok więc, co jeśli marzysz o pracy w Japonii, a nie znasz japońskiego, nie masz doktoratu z wąskiej dziedziny, nie jesteś informatykiem ani managerem wysokiego szczebla? Albo co gorsza już jesteś w Japonii, a reszta jak wyżej? Po pierwsze i najważniejsze, zacznij szukać pracy PRZED przyjazdem do Japonii. Aby mieszkać w Japonii, potrzebna jest wiza, a żeby dostać wizę, trzeba we wniosku wizowym podać powód przyjazdu. I nie ma co marzyć, że się dostanie wizę pracowniczą czy studencką, gdy nie znalazło się pracy czy nie jest się przyjętym na studia. Można oczywiście wjechać na wizie turystycznej, ale znalezienie legalnej i w miarę przyzwoicie płatnej pracy z wizą turystyczną graniczy z cudem. Oczywiście są tacy, którym udało się znaleźć ciekawą pracę i zmienić typ wizy już na miejscu w Japonii, ale obstawiałabym, że procent takich „historii sukcesu” jest niebezpiecznie bliski błędu statystycznego. Pewną opcją dla osób poniżej 30 roku życia jest „working holiday visa” , którą Japonia w zeszłym roku wprowadziła dla Polaków. Osoby z taką wizą mogą przebywać w Japonii do roku i w tym czasie legalnie podejmować pracę. Jest to świetna opcja dla młodych osób, które chcą pomieszkać w Japonii i lepiej ją poznać, a przy okazji trochę popracować, ale tu też radziłabym rozejrzeć się za pracą przed przyjazdem.

Co jeśli już jesteśmy w Japonii? W najtrudniejszej sytuacji są oczywiście osoby z niewielkim doświadczeniem zawodowym i nieznające języka japońskiego. Pół biedy jeśli mamy jakiekolwiek kontakty, kogoś kto nas gdzieś poleci, ale gdy nie mamy nikogo takiego, jesteśmy skazani na oferty online, w których pracodawcy bez najmniejszej żenady oferują takie warunki:

oferta 1
Przykład oferty
oferta 2
Przykład oferty

Warto przy tym wiedzieć, że pensje w Tokio są średnio i tak wyższe niż w innych regionach kraju z racji tego, że życie w stolicy jest po prostu drogie. Pensje w ogłoszeniach powyżej są niepoważne, biorąc pod uwagę koszty życia w Tokio, oraz fakt, że opublikowano je w serwisach dla cudzoziemców, wymaga się płynnej znajomości japońskiego oraz angielskiego, technicznego wykształcenia, a do tego preferowani są kandydaci posiadający doświadczenie w zawodzie.

Cudzoziemcom często oferuje się też bezpłatne lub prawie-bezpłatne staże, mamiąc ich wizją umowy o pracę za pełną pensję w bliżej nieokreślonej przyszłości. Takie rzeczy bardzo często dzieją się w małych „międzynarodowych” firmach zakładanych przez cudzoziemców, którzy sami nie mogli znaleźć w Japonii pracy, a teraz żerują na zamkniętym rynku pracy i desperacji cudzoziemców.

Nie liczyłabym też na pomoc agencji pośrednictwa pracy. O moich doświadczeniach z nimi pisałam już kiedyś TUTAJ. Do dziś nie spotkałam nikogo, kto dzięki nim znalazł pracę i kto wyrażałby się o pracownikach tych biur bez używania umniejszających i uważanych za obraźliwe pojęć.

Jak już wspomniałam na początku, moim zamiarem nie jest sianie defetyzmu i zniechęcanie kogokolwiek do przyjazdu do Japonii i próbowania swoich sił na miejscowym rynku pracy. Realia są po prostu takie jakie są. W Japonii preferowane są osoby młode, świeżo po studiach, znające język japoński. Często widuję cudzoziemców pracujących w knajpach, sieciówkach odzieżowych czy wielkich sklepach elektronicznych, ale do takich zajęć znajomość języka jest oczywiście niezbędna. Na palcach jednej ręki mogę policzyć swoich znajomych, którym udało się będąc już na miejscu w Japonii znaleźć płatne i zgodne z własnym wykształceniem zajęcie. Wszyscy oni bez wyjątku mieli uregulowane sprawy wizowe i nieograniczone prawo do pracy, plus oczywiście znali japoński w stopniu umożliwiającym w miarę swobodną komunikację.

Podsumowując przydługi wpis – Japonia jest fascynującym miejscem do życia i zdecydowanie warto poznać ją bliżej i jeśli masz okazję przyjechać tu na wymianę studencką, doktorat, staż czy kontrakt, to nie ma co się zastanawiać, czas pakować walizki 😀 Przestrzegam jednak przed hurraoptymistycznym podejściem w stylu „jadę pomieszkać sobie w Tokio, jakoś to będzie”. Ja wiem, że jak się nie ryzykuje, to się nie wygrywa, ale pamiętajmy też, że przezorny zawsze ubezpieczony.

Maika

Maika

Głównodowodząca na tym blogu. Na emigracji od 15 lat, z czego 11 spędziła w Holandii. Uwielbia porządek, podróże, poznawanie nowych kultur i ludzi. Fanka wordpressa. Z wykształcenia specjalistka zarządzania innowacjami, ale nigdy nie pracowała w zawodzie. Zawodowo zajmowała się m.in. tworzeniem oraz pozycjonowaniem stron internetowych. Aktualnie uczy się japońskiego, a w wolnym czasie robi zdjęcia, pisze, oraz snuje ambitne plany zostania milionerką. :)

49 myśli na temat “Praca w Japonii dla cudzoziemca.

  1. świetny wpis :). Zastanawiam się jak wygląda praca w korporacjach międzynarodowych… czy tak samo jak w krajowych?? Pracuję w międzynarodowej korporacji i mam styczność z japończykami od nas z firmy i czasami – ok b. często (ze względu na różnicę czasu) widzę, że pracują o 9 – 10 wieczorem czasu japońskiego.
    Zastanawiam się też ile w tym jest pracy rzeczywistej, a ile siedzina bo szef siedzi i tak trzeba.

    1. Dziękuję :) Oddziały zagranicznych korporacji w Japonii i tak są zarządzane po japońsku. Jest w nich więcej cudzoziemców na wysokich stanowiskach, ale większość operacji biznesowych i tak jest prowadzona na lokalnym rynku, a więc większość zatrudnionych to Japończycy. A tam gdzie jest dużo Japończyków, tam jest japońska kultura pracy. Moim zdaniem oni siedzą po godzinach, bo muszą, bo szef…

    2. W wielu przypadkach siedzi się, bo siedzieć trzeba. Zdarza się również, że tacy delikwenci naprawdę muszą zostać do 22, 23 albo nawet do północy, ponieważ mają dużo pracy, ale nawet wtedy często jest to spowodowane brakiem odpowiedniego zorganizowania i lenieniem się do południa…

  2. Zastanawiam się jak można mieć tak mało wyobraźni, albo nie wiem instynktu samozachowawczego żeby tak po prostu wyjechać, bo jakoś to będzie. Do tego jeszcze do kraju o 180 stopni innego niż nasz Chyba, że to działa na zasadzie wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
    Powiem szczerze, że zaskoczyłaś mnie tym, że niektórzy pracują udając jakieś zajęcie. Wydawało mi się, że w Japonii takie sytuacje są raczej nie do pomyślenia.
    To siedzenie do późna w firmach mnie raczej nie zdziwiło, Oj Europejczykowi chyba łatwo tam nie jest?

    1. Oj, nie jest. Kultura pracy jest tak inna od naszej, że każdy kto lubi choć odrobinę niezależności w pracy lub lubi wykazać się inicjatywą, będzie miał tu ciężko.

  3. Świetny wpis:)
    Chciałam spytać jak duże jest zapotrzebowanie na informatyków na rynku japońskim oraz jakie specjalizacje są najbardziej opłacalne?;) Skłaniam się właśnie w kierunku tworzenia stron internetowych, pozycjonowanie właściwie mam opanowane, jednak nie jestem jeszcze zdecydowana co do zawodu, który chcę wykonywać w przyszłości:)

    1. Dziękuję :) Nie jestem informatykiem, więc trudno mi się wypowiedzieć. Zapotrzebowanie na informatyków niewątpliwie jest, chociaż znajomi informatycy narzekają na niższe pensje, niż te oferowane w innych krajach. Jeśli chodzi o tworzenie stron i seo, to sama się próbuję z tym przebijać i wiem z doświadczenia, że jest bardzo ciężko. Ale i tak moim zdaniem ze wszystkich grup zawodowych, informatykom jest tu najłatwiej (mam na myśli oczywiście cudzoziemców mieszkających w Japonii) i sama gdybym tylko wiedziała kilkanaście lat temu to, co wiem teraz, to w kwestii swojego wykształcenia podjęłabym zupełnie inne decyzje i próbowała szczęścia z informatyką 😉

  4. Bardzo ciekawy wpis!

    Będę miała okazję zweryfikować – pod koniec tego (albo na początku przyszłego) roku mam zamiar szukać pracy w Japonii… będąc w Japonii :) W marcu lecę w ramach working-holiday. Wstępnie na rok ale planuję pobyt przedłużyć zmieniając wizę na pracowniczą.

    Chciałam spytać jak wygląda kwestia wymagania wykształcenia w przypadku informatyków. Jestem programistą z prawie 7-letnim doświadczeniem, bardzo dobrą znajomością angielskiego (ostatnie 2 i pół roku pracuję w Irlandii) ale bez skończonych studiów. Nigdy nie stanowiło to żadnego problemu w znalezieniu ciekawej i dobrze płatnej pracy, zarówno w Polsce jak i w Irlandii, ale jestem ciekawa czy tak samo będzie w Japonii? Czy jednak są większymi formalistami i trzeba się wylegitymować dyplomem?

    I jeszcze jedno pytanie, które mi właśnie przyszło do głowy – jak wygląda kwestia równouprawnienia kobiet i mężczyzn w miejscach pracy? Słyszałam, że jest sporo problemów z dyskryminacją kobiet…

    1. To zależy, niektóre firmy mogą tego nie sprawdzać, inne pewnie będą chciały dla formalności zobaczyć dyplom. Myślę, że brak dyplomu nie tyle utrudni znalezienie pracy, co może wpłynąć na wysokość zarobków niestety – w Japonii pensje zależą od wieku, lat doświadczenia i wykształcenia właśnie. Nie wiem jak jest konkretnie z informatykami, ale znam tu kilku, więc mogę podpytać 😉 Ja sama szukając pracy dyplomy musiałam pokazać raz, a tej pracy, o którą się starałam i tak wtedy nie dostałam. Dostałam za to kilka innych zleceń, w których na słowo uwierzono mi, że znam się na tym czy tamtym i nikt formalnych kwalifikacji nie sprawdzał. A więc różnie może być.

      Co do dyskryminacji kobiet w miejscu pracy, to sama się z tym osobiście nie spotkałam, ale np. mój mąż pracuje na uniwersytecie i od niego wiem, że jak trzeba zaparzyć gościom herbatę, albo złapać za odkurzacz, to robią to kobiety i nierzadko są to panie z np. tytułem doktora fizyki czy starsze stażem w pracy. Nie mam pojęcia czy są wprost proszone o to, czy zgłaszają się na ochotnika (bo tak też może być…). Ale poruszyłaś bardzo ciekawy wątek i teraz wypytam znajomych jak to wygląda w ich miejscu pracy 😉

  5. NA POCZATKU CHCIALEM POZDROWIC WSZYSTKICH Z PRZEPIEKNEJ FLORYDY USA …JESTEM POLAKIEM -AMWRYKANINEM POLSKIEGO POCHODZENIA SAMOTNY POSIADAJACY SWOJ DOCHODOWY BIZNES ALE SAMOTNY….CHCIAL BYM POZNAC JAKAS JAPONKE KTORA BY CHCIALA ZAMIESZKAC W USA NA FLORYDZIE CZY MOZECIE GDZIES UMIESCIC MOJE OGLOSZENIE ZA KTORE BEDE WDZIECZNY .

    AMERYKANIN POLSKIEGO POCHODZENIA ZAMIESZKALY W USA NA FLORYDZIE POSIADAJACY SWOJ DOCHODOWY BIZNES ORAZ PIEKNY DOM NAD OCEANEM POZNA MILA DZIEWCZYNE JAPONKE W WIEKU 18 TO 30 LAT …CEL MATRYMONIALNY ..ODPOWIADAM TYLKO NA POWAZNE OFERTY ZE ZDJECIEM …ZOSTAN MOJA PRINCES .EMAIL [email protected] PHONE 0014073690309.

    DZIEKUJE BARDZO ZA POMOC

    PASZYNSKI JERZY

  6. Ode mnie tylko jedno pytanko – mam specjalność nauczycielską i w tym roku kończę magistra na Filologii Angielskiej. Pracuję od 2 lat w zawodzie, a od 4 jeżdżę do pracy z dziećmi na obozach językowych do Anglii w wakacje. Czy mam jakąkolwiek, realną szansę na otrzymanie pracy w Japonii? Nawet i z wizą „working holidays” bo poniżej 30 jeszcze się kwalifikuję 3 lata :) Nie uśmiecha mi się jeżdżenie w ciemno… trochę po prostu się boję. Gdzie szukać ofert pracy? Japonia to moje marzenie i nie chciałabym z niego rezygnować…

    1. Ofert dla nauczycieli angielskiego jest mnóstwo, a pewnie będzie jeszcze więcej. Niedawno premier Japonii powiedział, że w ciągu najbliższych 10 lat chce mieć nauczyciela angielskiego w każdej szkole podstawowej i gimnazjum – na razie jest mowa o „natives”, ale tutaj tak naprawdę niemal każde ogłoszenie jest dla natives, ale znam ludzi najróżniejszych narodowości, którzy nauczają angielskiego w szkołach. Jeśli masz kwalifikacje i doświadczenie, to szanse są duże.

      Ja sama po wielomiesięcznym szukaniu pracy w swoim zawodzie – gdzie niestety oprócz dwóch projektów, nad którymi spędziłam łącznie może pół roku, nie udało się znaleźć nic – w rezygnacji postanowiłam rozesłać cv do szkół i przedszkoli. Znalezienie pracy nauczyciela na pełny etat zajęło mi trzy tygodnie, ale tu warto wiedzieć, że największy nabór nauczycieli jest w marcu, bo w Japonii rok szkolny zaczyna się w kwietniu.

      Oferty pracy dla nauczycieli angielskiego można znaleźć w internecie, ja oczywiście jeszcze rozpytywałam znajomych, ale wysłałam też mnóstwo cv zupełnie w ciemno do szkół i przedszkoli w okolicy domu. Największe szkoły językowe to oczywiście Berlitz, JET, Interac, ECC czy AEON. Wiele ofert można też znaleźć na przykład na GaijinPot czy O-hayo Sensei.

      Odnośnie znalezienia pracy przed przyjazdem do Japonii, to na pewno byłaby to idealna sytuacja i warto się dowiadywać w szkołach językowych jakie są możliwości. Często jest tak, że duże szkoły językowe nie chcą sponsorować wizy dla osób, dla których angielski nie jest językiem ojczystym lub nie mają kierunkowego wykształcenia (np. Berlitz ma takie kryteria i strzelam, że większość tych największych szkół będzie miała podobne), ale Ty jako anglista z wykształcenia możesz próbować. Lub po prostu przyjechać na wizie „work & holiday”, znaleźć coś na miejscu, a następnie zmienić typ wizy. Ta druga opcja wiąże się oczywiście z pewnym ryzykiem i wymaga samodzielnego zorganizowania wielu spraw (np. mieszkania), ale moim zdaniem to jest wykonalne. Pytanie tylko czy szukasz czegoś na dłużej czy chodzi Ci bardziej o zwiedzenie Japonii i zarobienie przy okazji :)

  7. Dzień dobry Pani Maiko mam pytanie czy orientuje się Pani jak sprawa wygląda z kierowcami zawodowymi czyli potocznie nazywanymi kierowcami tira? Mam bliską koleżankę w Japonii ale niestety ciężko jest jej się zawziąć do jakichś informacji na ten temat ale może Pani wie. W tym roku w maju uchwalono międzynarodowe prawo jazdy na podstawie konwencji genewskiej z 1949 roku, że można jeździć z polskim prawem jazdy w Japonii po uzyskaniu tego dokumentu. Wszystkie kategorie są przepisywane oprócz kategorii T czyli traktory, więc można już jeździć w Japonii z polskim prawem jazdy.

    1. Dzień dobry! Międzynarodowe prawo jazdy na podstawie konwencji genewskiej niebagatelnie ułatwia życie turystom z Polski. Wręcz umożliwia wypożyczenie samochodu, gdyż niejednokrotnie zdarzało się, że wypożyczalnie odmawiały. Niestety nie znam szczegółów dotyczących zawodowego prawa jazdy. Obawiam się jednak, że uznawalność kategorii to trochę za mało. A to dlatego, że wypożyczenie samochodu ciężarowego może być utrudnione dla obcokrajowców, z powodu ograniczonej liczby wypożyczalni, które mają odpowiedni samochód oraz stronę dostępną po angielsku.. Ale zakładam, że pyta Pan o możliwość wykonywania zawodu kierowcy z międzynarodowym prawem jazdy w Japonii. Nie sądzę, aby było to możliwe. Nie wyobrażam sobie japońskiej firmy, która skłonna byłaby zatrudnić kierowcę z zagranicy. Znalazłoby się co najmniej tysiąc powodów, chociażby znajomość języka, „tradycja”, etc. A jeśli się planuje mieszkać w Japonii, to międzynarodowego prawa jazdy można używać tylko przez pierwszy rok pobytu w Japonii. W tym czasie trzeba albo zdać egzamin, albo wymienić prawo jazdy na lokalne. Gdyby miał Pan japoński wtórnik prawa jazdy i znał język japoński, to teoretycznie (moim zdaniem) istniałaby możliwość znalezienia pracy, ale byłoby to trudne. W praktyce tylko dla osób posiadających już prawo pobytu i pracy w Japonii, gdyż nie ma wizy, która umożliwiałaby pracę jako kierowca.

  8. Dzień dobry.

    Ja mam pytanie odnośnie innego zawodu. Stolarz meblowy. Jak jest ze stolarką w Japonii? Nie chodzi mi tylko o tradycyjną pracę w drewnie lecz także o produkcję mebli w stylu europejskim. Meble nowoczesne. Kuchnie, zabudowy itp. Ogólnie całe wyposażenie mieszkań. Ze zdjęć i stron Japońskich widzę że są popularne. Oczywiście wszystko w mniejszej skali ze względu na metraż, ale jednak. Mam prawie 15 lat doświadczenia w zawodzie.
    Obecnie uczę się języka i mam w planie wyjechać za 5 lat do Japonii. Jakie są szanse?

    Pozdrawiam.

    1. Patrząc na meble w sklepach to mogę potwierdzić, że meblościanki, zabudowy itd. są tu bardzo popularne. Niestety w ogóle nie orientuję się jak jednak wyglądają możliwości zatrudnienia dla stolarza meblowego. Ale zawsze warto zacząć od sprawdzenia rodzajów wiz do Japonii, bo one co nieco mówią o tym, w jakich branżach brakuje specjalistów. A znajomość języka jest zawsze na plus.

    1. Tradycyjnie w Japonii w restauracjach sushi pracują tylko mężczyźni. Jedna z teorii mówi, że chodzi o temperaturę ciała – podobno przez to, że kobiety mają nieco wyższą temperaturę ciała, ryż, który w sushi ugniata się rękami, nie ma odpowiedniej temperatury. Kobiety w restauracjach sushi mogą oczywiście pracować jako kelnerki, ale nie mogą przygotowywać samego sushi. Co prawda niedawno widziałam gdzieś filmik o kobiecie, która pracuje jako kucharz w restauracji sushi, ale myślę, że do powszechnego zatrudniania kobiet w takich restauracjach jeszcze daleko.

  9. Witam Pani Maiko. Wspanialy wpis, bardzo informujacy. Mam nadzieje, ze Pani sie powodzi tam w Japonii. Jestem pod wrazeniem, ze udalo sie Pano tam zaklimatyzowac. Mam jednak pytanie, jestem pewna, ze Pani juz takie widziala nie raz. :’) Ja zaczynam teraz studia w Anglii od tego roku na kierunku English and American Studies. Potem chce podjac kierunek nauczycielski o profilu angielskim, rowniez w Anglii, tak zwane Postgraduate Certificate in Education- English, co teoretycznie daje mi mozliwosc nauczania w samej Anglii. Obok tego podczas trwania licencjatu, bede prawdopodobnie uczyc sie japonskiego. Jak Pani mysli, mialabym jakies wieksze szanse po studiach w Anglii nawet gdy nie jestem native speakerem? Dziekuje za ten blog i bardzo Pania podziwiam. Pozdrawiam bardzo cieplo. :)

    1. Dziękuję za miłe słowa, jest mi bardzo miło :) Z takim wykształceniem nie będzie Pani miała najmniejszego problemu w Japonii ze znalezieniem pracy nauczyciela, tego akurat jestem pewna :) Pozdrawiam serdecznie!

  10. Witam Pani Maika. Bardzo ciekawy artykuł, z którego można odwiedzić się sporo przydatnych informacji. Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy po studiach nie przenieść się do innego państwa. Rozważam również Japonię. Jak wyglądają szansę znalezienia pracy jako psycholog/ psychiatra? Z tego co czytałam Japończycy rzadko korzystają z pomocy psychologicznej, w związku z tym nie mam szans?
    Jeśli chodzi o język japoński zamierzam chodzić na kurs (najpewniej wakacyjny) i tam nauczyć się języka. Pozdrawiam i mam nadzieję na szczerą odpowiedź. 😉

    1. Hmm… Zgodziłabym się ze stwierdzeniem, że Japończycy nie korzystają z usług psychologów, a przynajmniej nie tak powszechnie jak ma to miejsce na tzw. Zachodzie. Znajomość języka japońskiego zawsze działa na plus i można wtedy na przykład pomyśleć o pracy w HR, ale niestety nie orientuję się jak wyglądaja realia pracy psychologów w Japonii i jakie jest zapotrzebowanie. Ci nieliczni zagraniczni psycholodzy i terapeuci, których tu spotkałam, pracują głównie na uczelniach, a nawet jeśli mają praktyki, to nastawione one są często na cudzoziemców. Tak przynajmniej wynika z moich obserwacji, a one opierają się na bardzo małej próbce, więc nie wyciągałabym tu jakichś daleko idących wniosków 😉 A psychiatria to już zupełnie inna bajka. Z zagranicznymi dyplomami medycznymi w Japonii jest ogólnie problem, bo po prostu nie są one uznawane. Teoretycznie niby są, ale nawet jeśli dyplom zostanie uznany, to bez japońskiej licencji i tak nie można przyjmować pacjentów objętych narodowym systemem ubezpieczeń (czyli jakichś 99 proc.) W praktyce, żeby móc wykonywać zawód lekarza, trzeba tu na miejscu skończyć studia lub zdać egazmin medyczny, który jest po japońsku. Inną opcją jest po prostu doktorat lub praca w nauce. Pozdrawiam serdecznie :)

    1. Zależy co się chce robić :) Znajomość japońskiego oczywiście wiele ułatwia, ale z drugiej strony brak studiów praktycznie uniemożliwia otrzymanie wizy pracowniczej. Ale zdaje się, że do wizy work & travel studia nie są wymagane (aczkolwiek nie jestem w 100% pewna). Pozdrawiam również :)

  11. Mam 14 lat, uczę się japońskiego na kursie, a znajomi śmieją się ze mnie, ponieważ w tak młodym wieku planuję sobie przyszłość. Nie obchodzi mnie jednak opinia innych ludzi i szukam wykształcenia, które byłoby dobrze dopasowane do mnie, jeśli chodzi o pracę w Kraju Kwitnącej Wiśni. Wiem, że przyszłościowym zawodem w Japonii jest informatyka, robotyka, logistyka i inne, związane z przedmiotami ścisłymi profesje, nie jestem jednak najlepsza z matematyki czy fizyki, więc myślałam o geriatrii, w końcu to nie jest najgorszy pomysł (zerkając na statystyki przyrostu naturalnego w ostatnich latach). Nie jestem jednak pewna. Wiem, że czeka mnie sporo czasu do szkoły ponadgimnazjalnej, wolę jednak pomyśleć na zapas, niż tydzień przed końcem roku szkolnego ostatniej klasy zastanawiać się zestresowana nad wyborem następnych szkół.
    Tak więc moje pytania…

    W mojej sytuacji lepsze byłoby liceum czy technikum?
    Oraz jakiego kierunku obierać w/w szkołę?

    Wiem, że powinnam wybrać to, w czym jestem dobra, co lubię, jednak jestem w stanie przyłożyć się porządnie do nauki, żeby osiągnąć swój cel.

    1. Hmm… Nie wiem czy jest sens wybierać przyszłą ścieżkę kariery pod konkretny kraj, aczkolwiek Twoje pomysły brzmią dość sensownie :) Geriatria jest specjalizacją medycyny, więc myślę, że liceum byłoby chyba lepsze. Ale trudno mi tak naprawdę cokolwiek doradzać, nie jestem ekspertem od systemu edukacji, zwłaszcza, że w Polsce co chwila się coś zmienia… Wiem, że będę nudna i napiszę pewnie coś co ciągle słyszysz, ale naprawdę lepiej wybrać coś co się lubi i w czym jest się dobrym. A jeśli marzysz o Japonii, zawsze możesz przyjechać tu na studia, doktorat czy wymianę. Możesz też nauczyć się japońskiego, ze znajomością japońskiego wszystko jest tu o wiele łatwiejsze. Pozdrawiam serdecznie!

  12. … to ja mam krótkie pytanie. Czy w Pani ocenie jako archeolog mam w Japonii czego szukać ? to u nich zawód cieszący się uznaniem ?

    1. Nie poznałam tu żadnego archeologa, więc nie wiem czy łatwo o znalezienie pracy. Ale myślę, że można spróbować kariery w nauce, o ile jest to zgodne z Pana/Pani zainteresowaniami.

  13. To ja tez mam pytanie :)
    Jesli chodzi o branze programistyczna, to czy zna Pani jakies strony, na ktorych mozna szukac pracy? Po za gaijin.com
    Bardzo ciekawy artykul, serdecznie pozdrawiam

    1. Oprócz GaijinPot jest jeszcze Daijob. Można też próbować przez agencje rekrutacyjne – nie mam żadnych linków pod ręką, ale dość łatwo je wyszukać. Pozdrawiam również :)

  14. Hej, a ja mam takie pytanie, najniższego pułapu chyba – bo zrozumiałam z ostatniego akapitu, że można dostać wize pracowniczą w Japonii na pracę w restauracji, odzieżówce itd, jeśli znam japoński?
    Czy jest w ogóle możliwość przeżycia (np. wynajmując pokój w mieszkaniu z kimś), za pensje z takich zawodów?

    1. I odnośnie powyzszego – jak wyglada mozliwosc pracy np w fimire międzynarodowej, jako pracownik do spraw kontaktów z biznesami zagranicznymi, gdzie ma się znajomość japonskiego, angielsiego, no i polskiego ( o ile na cos to by się sprzydalo)

      1. Prace w gastronomii czy sieciówkach nie są najlepiej płatne, ale np. na wynajęcie pokoju w shared house i podstawowe utrzymanie się powinny wystarczyć. To będzie życie bez szaleństw, ale moim zdaniem da się – pytanie czy warto? Jeśli chodzi o drugie pytanie, to ze znajomością japońskiego raczej nie będzie problemów ze znalezieniem pracy w międzynarodowej firmie.

        1. dziekuję za odpowiedź, i wybacz, że jeszcze dopytam – czyli naprawdę mozna dostac wizę pracowniczą na takie prace? NIe są tylko przeznaczone dla rodzimych japończyków? Bo musze przyznać, że byłam przekonana, że wizje pracowniczą moga otrzymać tylko naukowcy, specjaliści, pracownicy z wyższymi uprawnieniami itd

          1. Tego typu prace można wykonywać na wizie work & travel, którą może otrzymać osoba poniżej 30 r.ż. Pozostałe wizy pracownicze są faktycznie przeznaczone dla specjalistów i należy spełnić szereg wymagań, żeby je otrzymać – przede wszystkim trzeba posiadać wyższe wykształcenie oraz doświadczenie w zawodzie. Ale wszystko ostatecznie i tak zależy od urzędnika wydającego wizy – on decyduje czy otrzymamy wizę, na jak długo i jaki typ wizy dostaniemy. Mój pracodawca np. wystąpił dla mnie o wizę nauczycielską, a ostatecznie dostałam wizę innego typu.

  15. JAk wyglada sprawa z byciem nauczycielem polskiego w Japonii, wiesz cos na ten temat? Czy osoba, która nie ma skończonej filologii polskiej, może mieć jakieś szanse?

    1. Jest tu wydział polonistyki na uniwersytecie oraz działają polonijne szkoły dla dzieci, ale nie orientuję się czy i jak często zatrudniają. Zawsze można też uczyć prywatnie, ale obawiam się, że zapotrzebowanie na nauczycieli polskiego jest raczej niewielkie. W Japonii największe zapotrzebowanie, przynajmnniej w tej chwili, jest na nauczycieli angielskiego.

      1. A czy osoba z certyfikatem znajomości angielskiego, ale nie będąca native speakerem, ma jakieś szansę zostac nauczycielem angielskiego?

  16. Witam,
    Artykuł niestety prawdziwy i miażdży marzenia wiekszości ludzi. Czytałem trochę książek o japonii i chyba takie podejście jest spowodowane ich mentalnością, historią i modelem społecznym. U japończyków słowo kreatywność, spontaniczność nie istnieją i stawiają na twardą rzeczywistość. Dlatego zjawisko hikikomori jest coraz czestsze, bo mlodzi japonczycy nie moga podolac presji.
    Jestem miernym studentem zaczalem sie uczyc japonskiego. Marzylbym o karierze w japonii w kierunku biotechnologia/ zrodla odnawialne. Jakie sa drogi aby zrealizowac ten cel?
    Pozdrawiam fanow japonskiej kultury a w szczegolnosci japonskiej kuchni (nie, nie chodzi mi o sushi) 😉

    1. Można podjąć tu studia, lub przyjechać na wymianę/doktorat. Ze znajmością japońskiego można też szukać bezpośrednio w firmach, w wąskich specjalizacjach z reguły nie ma problemu ze znalezieniem pracy. Niestety nie potrafię nic więcej doradzić, to zupełnie nie jest moja branża. Niemniej życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie :)

  17. Ja również mam pytanie o możliwości pracy w Japonii. Skończyłem kierunek lekarski, ale raczej nie wiążę swojej przyszłej kariery z leczeniem ludzi. Zresztą w Japonii i tak marne miałbym na to szanse. Chciałbym zapytać jakie są zatem moje możliwości znalezienia pracy w Kraju Kwitnącej Wiśni. Na pewno praca naukowa, czy coś jeszcze? Znam angielski w stopniu raczej zaawansowanym i zacząłem niedawno uczyć się japońskiego, jwdnak poziom bardzo początkujący. Dodam, że wyjazd do Japonii jest raczej pewny, nazwijmy to ze względów rodzinnych. Jestem w związku z Japonką i wkrótce zapewne się pobierzemy. Co z tego wynika nie będę miał problemów z prawem stałego pobytu i z pozwoleniem na pracę raczej też.
    Z góry dziękuję za wszelką pomoc 😉

    1. Z dostępem do zawodów medycznych w Japonii jest problem. Po pierwsze nie uznają zagranicznych dyplomów medycznych i aby móc pracować tu w zawodzie należy albo podjąć studia medyczne tu na miejscu, albo zdać państwowy egzamin. Obie opcje będą wymagały perfekcyjnej znajomości języka japońskiego i na pewno będą bardzo czasochłonne i kosztowne. Teoretycznie możliwa byłaby praca w prywatnych klinikach, które współpracują z prywatnymi funduszami ubezpieczeniowymi i powstały z myślą o pracujących w Japonii cudzoziemcach. Z tym, że tych klinik wcale nie jest tak dużo, a bez otrzymania oficjalnego prawa do wykonywania zawodu w Japonii, nie będzie Pan mógł przyjmować pacjentów w ramach powszechnego ubezpieczenia. Z pewnością natomiast można pomyśleć o pracy naukowej.

  18. Bardzo ciekawy tekst. Dziwi mnie jednak, że Polacy szukają pracy w Japonii, gdy jesteśmy w Unii Europejskiej. Pomijam już olbrzymie różnice kulturowe i w zasadzie konieczność posługiwania się japońskim, ale przecież w Europie można więcej zarobić niż np. w Tokyo, szczególnie w branży informatycznej czy w korporacji. No chyba że ktoś ogromnie kocha Japonię, ale chyba nie wszyscy myślący o wyjeździe tam mają fioła na punkcie tego kraju.

    1. Oj, wierz mi, mają. Japonia to po prostu stan umysłu.Albo się czuje kulturę tego kraju, albo nie. Do tego trzeba mieć odpowiednie cechy charakteru i osobowość. Do Japonii najczęściej wyjeżdżają introwertycy, choć to nie jest jakaś reguła. To nie Europa i USA. To zupełnie inny świat. Tak jakby nie było nawet wspólnej płaszczyzny na tym polu. To nawet nie Chiny, które już nam są bliższe kulturowo. Japonia jest po prostu niezwykła sama w sobie. Jest inna, niepowtarzalna. Owszem, inspirowana zachodem, ale już w zwyczaju Japończycy mają robić tak, by wszystko udoskonalać jeszcze bardziej i to pod swoje standardy. Uważam, że cały świat powinien brać z niej przykład. Wychodzę z założenia, że gdyby Europa była jednym krajem to taka Japonia miałaby całkiem niezłą konkurencję, a wszyscy wiemy, że tak się nigdy nie stanie. Wiem, że brzmi to jak zachwyt w geekowskim stylu, ale jak tak dłużej ktoś się tym krajem będzie interesować to sam się o tym przekona. Mało jest miejsc na świecie w których zaufanie społeczne, dojrzałość, wrażliwość, czy … ”dziwaczność” byłyby tak widoczne, ale właśnie te cechy świadczą o tym, że Japonia jest… idealna. Aż za bardzo, co przekłada się właśnie na największy współczynnik depresji. Z jednej strony to piękne, z drugiej cholernie smutne. Smutne jest też to, że każdy widzi tylko te pozytywne cechy Japonii i na ich podstawie już chciałby planować tam sobie życie.

  19. to ja równiez mam pytanie, ale związane z moim zawodem – fizjoterapeuty /osteopaty. Mam kursy międzynarodowe , tak samo osteopatia jako dziedzina medycyny są studiami o wymogach i standardach międzynarodowych, jednolitych dla każdego kraju gdzie się odbywają. Miałbym szansę znalezc pracę , umiejąc język?

Odpowiedz na „SophieAnuluj pisanie odpowiedzi

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close