Powitanie wiosny, czyli japońskie kartki noworoczne

Miałam już nie wracać do tematów świąteczno-noworocznych, ale nie mogę się powstrzymać. Dziś będzie o kartkach. Nie przestają przychodzić do nas kartki z życzeniami noworocznymi, i chociaż wiadomo, że wysyłane są one hurtem (tu wspomnę tyko, że Japończycy wysłali w tym roku prawie 2 mld kartek), to większość z nich po prostu zachwyca formą. Oprócz formułki z życzeniami, jakimś barwnym obrazkiem (w tym roku dominuje wizerunek konia, jako że rok 2014 według chińskiej astrologii będzie właśnie rokiem konia), to na wielu kartkach znajdziemy również zdjęcie rodziny, która nam kartkę wysłała. Wybaczcie, że nie pokażę zdjęć otrzymanych kartek, ale niestety nie wypada mi publikować zdjęć cudzych rodzin bez pytania ich o zgodę. Poniżej pokażę jednak wzory kartek znalezionych w internecie, które pokazują na czym to noworoczne „kartkowanie” w Japonii polega :)

Jak można zauważyć, członkowie rodzin ubrani są w tradycyjne, japońskie stroje, co dodaje kartkom elegancji i powagi. Ja przyznam szczerze, że na mnie te kartki robią ogromne wrażenie, bo pierwsza rzecz, która się rzuca w oczy to uśmiechnięta, piękna rodzina. Aż się ciepło na sercu robi :) Na pierwszej stronie są wydrukowane formułki z życzeniami i one przeważnie są częścią wzoru (my akurat na naszych kartkach mieliśmy ręcznie dopisane tłumaczenie z japońskiego na ludzki :) ) Natomiast adresata i adres wypisuje się zawsze ręcznie. Zdarza się, że kartek do wypisania jest tak dużo, że niektórzy, np. żona znajomego z kursu japońskiego, muszą brać dzień wolnego, aby zdążyć z wypisaniem wszystkich kartek.

Tradycyjnie Japończycy wysyłali noworoczne kartki z myślą o tym, aby poinformować rodzinę, dalszych krewnych i dawno niewidzianych znajomych, że są zdrowi i mają się dobrze. Współcześnie chodzi o raczej o okazanie szacunku i złożenie życzeń, niż przypominanie o sobie. Bardzo ważne jest, aby kartka dotarła dokładnie w Nowy Rok i Japońska Poczta obiecuje dostarczyć wszystkie kartki noworoczne dokładnie 1 stycznia, o ile tylko zostały wysłane w odpowiednim terminie i były opisane jako nengajō (Kartka Noworoczna). Ostatnie tygodnie grudnia są dla japońskiej poczty niezwykle gorące i w tym okresie poczta musi korzystać z pomocy setek studentów, zatrudnianych w tym czasie na pół etatu.

Nie wypada wysyłać kartek z życzeniami noworocznymi do rodziny, która w odchodzącym roku straciła kogoś bliskiego. Taka rodzina informuje krewnych i znajomych za pośrednictwem specjalnej pocztówki o śmierci w rodzinie i prosi, aby nie wysyłać im życzeń noworocznych. Niewysłanie życzeń w takiej sytuacji jest okazaniem szacunku dla zmarłego i jego pogrążonej w żałobie rodziny.

Najczęściej spotykane na kartkach formułki z życzeniami to oczywiście swojskie „Szczęśliwego Nowego Roku” i „Mam nadzieję, że w przyszłym roku również będziemy przyjaciółmi”. Inne popularne życzenia noworoczne można przetłumaczyć jako: „Świętujmy (ten) styczeń” i „Powitanie wiosny”. To ostatnie brzmi trochę dziwnie, ale jest pamiątką po tradycyjnym kalendarzu opartym na fazach Księżyca, w którym nowy rok rozpoczyna się właśnie wczesną wiosną (a przynajmniej tak wyczytałam w encyklopedii, o! :)).

Na zakończenie jeszcze dodam, że w przeciwieństwie do Polski, w której galopujący postęp technologiczny wypiera nasze stare, dobre kartki świąteczne, w Japonii ta tradycja ma się nadzwyczaj dobrze i nic nie wskazuje, aby miała zostać zastąpiona przez smsy albo emaile.

Maika

Maika

Głównodowodząca na tym blogu. Na emigracji od 15 lat, z czego 11 spędziła w Holandii. Uwielbia porządek, podróże, poznawanie nowych kultur i ludzi. Fanka wordpressa. Z wykształcenia specjalistka zarządzania innowacjami, ale nigdy nie pracowała w zawodzie. Zawodowo zajmowała się m.in. tworzeniem oraz pozycjonowaniem stron internetowych. Aktualnie uczy się japońskiego, a w wolnym czasie robi zdjęcia, pisze, oraz snuje ambitne plany zostania milionerką. :)

Jedna myśl na temat “Powitanie wiosny, czyli japońskie kartki noworoczne

  1. Fantastyczne sa te kartki. Pracowałam kiedyś na poczcie w dużym niemieckim mieście z dzielnicami japońskimi. Nie mogłam oderwać od nich wzroku!

Odpowiedz na „MartaAnuluj pisanie odpowiedzi

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close