Kawagoe

Złoty Tydzień oraz inne majowe szaleństwa

Uierzycie, że maj już się prawie skończył? Dopiero co świętowaliśmy Złoty Tydzień (japońska majówka), a już witamy się z porą deszczową. Przez jakiś czas nie pojawialiśmy się na blogu, ani nawet w okolicach komputera, wybaczcie, ale po prostu nie mieliśmy czasu. Tyle się działo!

Maj zaczął się z przytupem, a to za sprawą dwójki polskich zwariowanych podróżników – Ani i Rafała, którzy zawitali do Tokio i z którymi mieliśmy przyjemność spędzić majówkę. Ania i Rafał są w podróży dookoła świata, a swoje relacje zamieszczają regularnie na blogu www.nakreceni.in . Jeśli jeszcze nie trafiliście na ich bloga, to zajrzyjcie koniecznie. Bardzo polecamy!

(więcej…)

Czytaj więcej

ramen

Ramen (ラーメン), nie taka zwykła zupa

Docierają do mnie ciekawe informacje z Polski – otóż ramen w naszym kraju staje się coraz popularniejszy! Otwiera się coraz więcej restauracji specjalizujących się w ramenie, co niezwykle cieszy, bo ramen to najlepsza kulinarna rzecz pod słońcem (…zaraz po mandarynkach 😉 ). Tak szczerze, to trochę nam zeszło z pokochaniem tej zupy – pierwsza, którą jedliśmy w zamierzchłych czasah w Kioto, czyli w 2011 r., nie smakowała nam zupełnie, ledwie spróbowaliśmy, a już zdecydowaliśmy, że jednak nie jesteśmy głodni i lody o smaku fasolki nadają się na lunch równie dobrze.

(więcej…)

Czytaj więcej

Odaiba, czyli „u nas” w Tokio

Gdy Tokijczyk Cię pyta gdzie mieszkasz, nie wystarczy mu odpowiedzieć „w Tokio”. Tokio jest tak ogromne, że trzeba zawsze doprecyzować – w jakiej dzielnicy, przy której linii, która stacja jest najbliżej. My mieszkamy na Odaibie i nie zamienilibyśmy jej na żaden inny adres. Odaiba to dzielnica rozrywkowo-zakupowa, która słynie z futurystycznej architektury, parków rozrywki, centrów handlowych, rozświetlonych budynków, plaży, oraz romantycznych widoków. Sam dojazd na Odaibę automatyczną kolejką Yurikamome to frajda, zwłaszcza gdy ma się miejsce w pierwszym wagonie i z pierwszego rzędu można podziwiać architektoniczne widoki. Gdy mówimy Japończykom, że mieszkamy na Odaibie, przeważnie otrzymujemy w odpowiedzi mieszankę zdziwienia i zachwytu. Nie jest to typowa dzielnica mieszkalna, stąd też częste zdziwienie u naszych rozmówców. A skąd ich zachwyt? Sami zobaczcie jak tu fajnie :)


(więcej…)

Czytaj więcej

harajuku_tokyopongi

Szalone Tokio?

Pamiętacie jak przed Euro 2012 do Polski przyjechali dziennikarze BBC, aby zrobić materiał o rasistowskich Polakach? Znaleźli kilku osiłków bez szyi, ale za to w ślicznych dresach, którzy bardzo chętnie podzielili się swoimi mądrościami życiowymi. Te mądrości zostały następnie przypisane ogółowi społeczeństwa i voila! Zadanie wykonane. Dowiedziono, że wszyscy Polacy to rasiści. Podobną metodę przyjęła Agnieszka Szulim kręcąc swój program Szalone Tokio. Ona również dowiodła, że wszyscy Japończycy to dziwni zboczeńcy. A ponieważ tzw. ”szczucie cycem” zawsze się opłaca, jej program pobił rekordy oglądalności. Są kliki, lajki, reklamy, kasa się zagadza, wszyscy się cieszą, fajerwerki, szampan i owacje na stojąco. Tylko dlaczego ci wszyscy, którzy co nieco o Japonii już wiedzą, mają takie niezadowolone miny?

(więcej…)

Czytaj więcej

NSC_0001

Kanamara Matsuri, święto płodności

W czasie gdy katolicy świętowali Wielkanoc, w Kawasaki w świątyni Kanayama odbywał się festiwal ku czci Stalowego Fallusa, czyli Kanamara Matsuri. Święto, które według legendy upamiętnia obłaskawienie zębatego demona mieszkającego w łonie pewnej niewiasty i odgryzającego przyrodzenia jej kochankom, z czasem przerodziło się w lokalną atrakcję przyciągającą tłumy zagranicznych turystów oraz mniejszości seksualne, pomagającą propagować bezpieczny seks oraz zbierać fundusze na walkę z AIDS.

(więcej…)

Czytaj więcej

kawagoe_2803_2

Kawagoe, wspomnienie starej Japonii

Kawagoe to niewielkie jak na japońskie standardy miasto, oddalone zaledwie o 30 minut jazdy pociągiem od stacji Ikebukuro (Tokio). Bywa nazywane Małym Edo (Edo to stara nazwa Tokio) ponieważ jest to jedno z nielicznych miejsc w okolicy Tokio, gdzie można zobaczyć tradycyjne japońskie domy. W Kawagoe zachowała się dawna ulica handlowa Kurazukuri, przy której znajdują się drewaniane, pięknie zdobione budynki, w których aktualnie znajdziemy sklepiki z pamiątkami, rękodziełem czy tradycyjnymi słodyczami. Dla zachowania historycznego charakteru ulicy większość kabli elektrycznych, które w Japonii zawieszane są na słupach tuż nad dachami budynków, została usunięta, a sama ulica, po której normalnie poruszają się samochody, jest w weekendy wyłączona z ruchu i do godziny 17 służy jako deptak.

(więcej…)

Czytaj więcej

Gałązka sakury

Sakura – o co tyle zamieszania

Lada moment w Tokio zakwitną wiśnie (sakura) i rozpocznie się wielkie święto podziwiania kwiatów, znane jako hanami. Japończycy wyjdą tłumnie do parków, rozłożą koce tuż pod kwitnącymi drzewami i wraz z współpracownikami, rodziną lub przyjaciółmi będą świętować. Hanami to wielkie święto, na które wszyscy czekają z niecierpliwością. W sieci pojawiają się uaktualniane kalendarze informujące o tym kiedy i gdzie można spodziewać się kwiatów, turyści przyjeżdzają do Japonii z całego świata tylko po to, żeby zobaczyć kwiaty. Ceny biletów lotniczych oraz noclegów w hotelach potrafią w tych dniach wzrosnąć kilkukrotnie. Przyjmując oczywiście, że są jeszcze jakieś wolne miejsca w hotelach – gdy trzy lata temu wybraliśmy się na sakurę do Kioto, musieliśmy zatrzymać się w hotelu tuż przy samej Osace, ponieważ w Kioto nie znalazło się już ani jedno wolne miejsce w cenie, na którą mogliśmy sobie pozwolić.

(więcej…)

Czytaj więcej

snowmonkey_intro

Yudanaka. Fajnie jest, siedzimy.

Yudanaka po sezonie zimowym to miejsce kompletnie wymarłe. Nie widać tego na stacji, gdzie nowoprzybyłych pasażerów wita piosenka o Shiga Kogen, czyli o jednej z sąsiednich miejscowości (piosenka poniżej), a tuż za bramkami czekają taksówkarze oraz ubrani w yukaty pracownicy hoteli i ryokanów, trzymając w rękach kartki z nazwami hoteli lub nazwiskami gości, co sprawia, że przez chwilę na stacji panuje całkiem niemały harmider. Ale już po chwili taksówki i busy rozjeżdzają się w różne strony, stacja i maly plac tuż przed budynkiem pustoszeją. Trzy minuty po przyjeździe pociągu na stacji i w jej najbliższej okolicy nie widać ani jednej żywej duszy.

(więcej…)

Czytaj więcej

Zamek Matsumoto

Weekend w Alpach Japońskich. Matsumoto, Nagano i okolice.

W miniony weekend wybraliśmy się w Alpy Japońskie, aby zobaczyć trochę śniegu, zwiedzić Nagano oraz Czarny Zamek w Matsumoto, do którego wybieraliśmy się od 2011, ale nigdy nie było nam po drodze, oraz poobserwować japońskie makaki, znane także jako śnieżne małpy, zażywające kąpieli w gorących źródłach. Cóż, śniegu nie było, a w każdym razie nie tyle ile chcielibyśmy, żeby było, ale w najmniejszym stopniu nie zepsuło nam to weekendu. Wszyscy znamy kultowe powiedzenie o bunkrach, których nie było, prawda? To świetnie, bo to posłuży nam za wprowadzenie :)

(więcej…)

Czytaj więcej

sheet-masks

Japońskie maseczki nawilżające

Parę lat temu zostałam poproszona o „zaopiekowanie się” japońską studentką, która przyjechała do Holandii na wymianę studencką. Przy pierwszym spotkaniu dostałam od niej drobny prezent i były to maseczki nawilżające w chusteczkach. Od tamtej pory odkryłam wiele innych kosmetyków w saszetkach, ale japońskie i koreańskie maseczki nawilżające kocham miłością bezgraniczną i mam nadzieję, że gdy wyjadę z Japonii, jakaś dobra dusza będzie mi je przysyłać :) .

W japońskich sklepach kosmetycznych półki uginają się pod jednorazowymi produktami w saszetkach, wybór jest naprawdę ogromny – przez produkty do oczyszczania twarzy, maski typu peel-off, po maseczki nawilżające. Nie sposób wspomnieć o wszystkich, ale opiszę niektóre z tych, których używałam. Poniżej przegląd masek, za którymi warto się rozejrzeć, o ile oczywiście macie taką możliwość.

(więcej…)

Czytaj więcej

wielkanoc

Świąteczny urodzaj

Niedawno odbył się festiwal Hinamatsuri, czyli Święto Dziewczynek. Tradycjnie 3 marca w całej Japonii odbywa się festiwal lalek, nazywany także Świętem Dziewcząt lub Świętem Brzoskwini, ponieważ w tym czasie zaczynają kwitnąć drzewa brzoskwiniowe. W każdym domu, w którym mieszkają małe dziewczynki, ubiera się lalki w kostiumy przedstawiające cesarza, cesarzową oraz innych dostojników dworskich i wystawia na półkach. Do dekoracji używa się także gałązek kwitnących drzew brzoskwiniowych. Tego dnia rodzice dziewczynek modlą się o ich szczęście i zdrowie. Często na ten dzień przygotowuje się również specjalne potrawy. Święto wywodzi się od starożytnych chińskich praktyk magicznych, w trakcie których wszelkie grzechy cielesne, choroby i nieszczęścia przenoszono na lalki, a następnie usiłowano się ich pozbyć poprzez wrzucanie lalek do rzeki. W niektórych regionach Japonii również zachował się podobny stary zwyczaj zwany hina-okuri lub hagashi-bina, w którym papierowe lalki spławiane są z nurtem rzeki, późnym popołudniem 3 marca.

(więcej…)

Czytaj więcej

grey

Walentynki z Greyem

Tegoroczne wielkie kombo, czyli Tłusty Czwartek, piątek trzynastego i Walentynki upłynęły nam spokojnie. W Japonii nie ma zwyczaju Tłustego Czwartku, ale postanowiliśmy co nieco się utuczyć w ramach przywiązania do polskiej tradycji. Gdy już zjedliśmy karton pączków z Krispy Kreme oraz pudło czekoladek i ledwo żywi siedzieliśmy na kanapie słuchając polskich patriotycznych pieśni, ponieważ mój mąż przechodzi właśnie przez patriotyczną fazę, usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Myśleliśmy, że to nasi sąsiedzi mają już dość słuchania Roty po raz 50, ale nie, kolega przyniósł nam …uwaga! uwaga!… polskie pączki. Prawdziwe polskie pączki w Japonii!

(więcej…)

Czytaj więcej

japonska_toaleta_2_1

Japońskie toalety

Latem zeszłego roku w Tokio odbyła się specjalna wystawa  „Toilet? Human Waste & Earth’s Future” („Toaleta? Ludzkie Odchody i Przyszłość Ziemii”) organizowana przez tokijskie Muzeum Nauki i Innowacji. Wystawa połączona była z koncertami, zabawami i konkursami odbywającymi się w okolicy muzeum, całość trwała kilka tygodni i przypominała radosny festyn. Wystawa poruszala tematy ekologiczne – czyli gdzie trafiają ludzkie ścieki oraz jakie ma to znaczenie dla środowiska, omówiono również historię japońskich toalet. O festiwalu wspominam bardziej jako o lokalnej ciekawostce, natomiast chciałabym Wam dziś przybliżyć temat japońskich ubikacji, ponieważ uważam, że to ciekawe, nawet jeśli Wy uważacie, że właśnie oszalałam 😉

(więcej…)

Czytaj więcej

shiseido-perfect-series

Kosmetyki z Japonii, które polecam

Otrzymuję sporo maili od czytelniczek z prośbą o więcej wpisów na temat japońskich kosmetyków, więc dziś będzie coś specjalnie dla nich – kosmetyki z Japonii, które polecam :) Poniżej przedstawię Wam listę moich kosmetycznych faworytów. Co prawda tytuł tego wpisu jest trochę mylący, ponieważ nie wszystkie kosmetyki, o których tu przeczytacie to japońskie marki. Niektóre pochodzą z Korei, ale są ogólnodostępne w Japonii. Zdradzę Wam również, że postanowiłam wyjść naprzeciw oczekiwaniom czytelniczek i specjalnie dla nich od tej pory na tym blogu będzie się pojawiało więcej informacji ze świata japońskich kosmetyków. Oczywiście nadal będę pisać bloga i regularnie opisywać Wam ciekawostki z naszego japońskiego życia 😉

(więcej…)

Czytaj więcej

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close