multikurs

Naucz się języka w domu! [RECENZJA platformy do nauki języków Multikurs]

Co roku w okolicach Nowego Roku podejmuję różne postanowienia, które najczęściej nie doczekują realizacji, bo mój zapał spala się szybciej niż słoma. I tak na przykład z mojego biegania nic nie wyszło, poza tym, że kupiłam sobie buty do biegania, a z odchudzania wyszło tylko tyle, że polubiłam jakieś strony na facebooku, które miały w nazwach dużo cudów i diet bez diet. Muszę dodawać, że od klikania i lubienia stron się nie chudnie? Od zawsze też w okolicach ostatniego tygodnia grudnia obiecuję sobie, że „w tym roku to już na pewno nauczę się tego durnego języka” (durny oznacza oczywiście taki, który nie chce sam wejść do głowy). Teraz już wiem, że każde moje noworoczne „nowe otwarcie” jest obciążone wysokim ryzykiem zaniechania, więc tym razem postanowiłam wziąć się za naukę języka (w moim wypadku jest to oczywiście japoński) od razu.

Nie lubię sobie utrudniać życia, więc tradycyjny kurs, na którym jest 40 osób, a nauczycielka mówi cichym głosikiem i wstydliwie zakrywa usta (wariant japoński, często występujący), zdecydowanie nie jest dla mnie. Zrezygnowałam z kursu na uniwersytecie i postanowiłam uczyć się sama w domu. I mniej więcej w tym czasie (czary jakieś?) otrzymałam propozycję przetestowania platformy do nauki języka www.multikurs.pl. Nie oczekiwałam żadnych cudów, ale sama jestem zaskoczona jak bardzo skuteczna jest ich metoda nauki. W zeszłym tygodniu rozwiązując polską krzyżówkę, wpisałam do niej japoński wyraz, bo ten jako pierwszy przyszedł mi do głowy!

multikursMultikurs Japoński Intensywny kurs dla początkujących

Ten kurs pod względem słownictwa, gramatyki, ćwiczeń i powtórek to najbardziej kompletny kurs z jakim się do tej pory spotkałam. Materiał odpowiada poziomowi A1 i A2 i po ukończeniu całego kursu możecie porozumiewać się po japońsku na poziomie podstawowym. Dla mnie ten kurs był raczej solidną powtórką i chociaż większość rzeczy już wcześniej przerabiałam, to dopiero teraz, z polskim objaśnieniem gramatyki dostąpiłam gramatycznego oświecenia! Bardzo podoba mi się też oprawa graficzna kursu, nagrania są bardzo wysokiej jakości i usłyszymy na nich wyłącznie Japończyków. Co prawda jedna z lektorek mówi bardzo dziecinnym głosem z bardzo irytującą manierą „ciągłego zadziwienia” (wyobrażam ją sobie jako osobę z szeroko otwartymi oczami i rozdziawioną gębą :) ), ale dużo kobiet w Japonii naprawdę mówi w ten sposób! Inna rzecz, to naprawdę zabawne dialogi i niezwykle życiowe zwroty, takie jak np. „moja siostra jest głupia”. Na zwykłych kursach tego nie uczą, choć powinni. W kursie znajdziemy też gry, dialogi, ćwiczenia, testy i mnóstwo powtórek, za które zresztą dostaje się punkty. Oczywiście na bieżąco można śledzić swój postęp oraz porównać liczbę punktów z innymi użytkownikami, co też działa w jakiś sposób motywująco.

Aby w pełni wykorzystać możliwości kursu, trzeba jak najszybciej przyswoić sobie japońskie alfabety (hiraganę i katakanę), ponieważ w ćwiczeniach i powtórkach nie ma żadnej taryfy ulgowej – już od drugiej lekcji są ćwiczenia, które wymagają czytania po japońsku. Tych ćwiczeń jest bardzo dużo i mam wrażenie, że niektóre z nich (zwłaszcza te przy dialogach) są bardziej właśnie nastawione na czytanie i utrwalanie sobie znaków. Zakres gramatyki też jest bardzo duży, ale po raz pierwszy zetknęłam się z metodą, w której najpierw są dialogi czy czytanki, słówka i mnóstwo ćwiczeń, a dopiero na końcu objaśnienie form gramatycznych. Na początku wydawało mi się to dziwne, ale muszę przyznać, że to działa. Najpierw osłuchanie się i oswojenie z daną formą gramatyczną, a dopiero na końcu sucha tabela i wyjaśnienia. Ach, i oczywiście jeszcze trochę ćwiczeń, jakby komuś było mało. Kurs można sobie spersonalizować w tym sensie, że nie trzeba lekcji ani poszczególnych zagadnień wykonywać po kolei. Można sobie wybierać kolejność lekcji, wracać do każdej z nich i powtarzać tak długo jak się ma ochotę. Wszystkie lekcje i ćwiczenia można sobie też wydrukować, co na pewno ma znaczenie dla osób, które lubią mieć zeszyty i notatki. Ja na jedną lekcję poświęcałam około godziny, ale tak jak wspomniałam wcześniej ani znaki, ani gramatyka nie była dla mnie nowa. Osoba naprawdę początkująca z pewnością spędzi na lekcjach więcej czasu. Ale w mojej opinii to wyjątkowo atrakcyjna forma spędzenia czasu, zwłaszcza zimą, gdy za oknem zimno, ciemno i ponuro. Polecam z czystym sumieniem, bo to kompletna i moim zdaniem bardzo uczciwa oferta.

Jedyne minusy jakie znalazłam, to wyżej wspomniana lektorka (no dobra, czepiam się 😉 ) i drobne usterki techniczne w jednym z testów, gdzie nie wyświetlały się polecenia do niektórych zadań i z trzech prawidłowych pod względem gramatycznym odpowiedzi, należało wybrać tę jedną, która była bardziej prawidłowa od innych. Cała reszta na duży plus.

multikurs
Pytanie z testu:

… dziecko, to dziecko Pana Tanaki.
– To (blisko mnie)
– Tamto (blisko ciebie)
– Tamto (daleko od nas)

 

multikursNauka słówek metodą MultiWords

To metoda tzw. fiszek, która stosowana systematycznie jest niezwykle skuteczna. Wystarczy znaleźć pół godziny dziennie na poznawanie nowych słówek i powtórki, a efekty są naprawdę zaskakujące. W kursie znajdziemy tematyczne paczki ze słówkami, w każdej paczce od kilkunastu do kilkudziesięciu słówek. Usłyszycie wymowę, zapis w kanji (chińskim alfabecie) oraz hiraganie, synonimy, oraz oczywiście polskie znaczenie. Czasem nawet jest zdjęcie :)

Metoda polega na tym, żeby przy każdym nowym słowie zaznaczyć, czy jest ono dla nas proste czy trudne. Proste oznacza, że je znamy i nie jest dodawane do powtórek, trudne powtarzamy i powtarzamy, potem jeszcze trochę powtarzamy, aż dojdziemy do momentu, w którym to słowo śni się nam po nocach i nawet wyrwani ze snu o 4 nad ranem krzyczymy „Mayuge!!! Brwi!!! Mayuge!!”. Albo wpisujemy coś po japońsku w polską krzyżówkę. Tak to działa.

multikurs

Polecam z czystym sumieniem. Sama żałuję jedynie, że w japońskim kursie jest tak mało znaków kanji i gdyby w ofercie był osobny kurs tylko do alfabetu kanji, to brałabym w ciemno. Jeśli więc szukacie prezentu na ostatnią chwilę, albo macie noworoczne postanowienie związane z nauką lub szlifowaniem języka, to polecam rozważyć ofertę multikurs.pl.


Na zakończenie chciałabym Wam życzyć zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku. Dziękujemy bardzo, że byliście tu z nami przez ostatni rok, dziękujemy za wszystkie komentarze i Wasze wiadomości, które dają nam tyle motywacji!

明けましておめでとうございます!

Maika

Maika

Głównodowodząca na tym blogu. Na emigracji od 15 lat, z czego 11 spędziła w Holandii. Uwielbia porządek, podróże, poznawanie nowych kultur i ludzi. Fanka wordpressa. Z wykształcenia specjalistka zarządzania innowacjami, ale nigdy nie pracowała w zawodzie. Zawodowo zajmowała się m.in. tworzeniem oraz pozycjonowaniem stron internetowych. Aktualnie uczy się japońskiego, a w wolnym czasie robi zdjęcia, pisze, oraz snuje ambitne plany zostania milionerką. :)

12 myśli na temat “Naucz się języka w domu! [RECENZJA platformy do nauki języków Multikurs]

  1. Kurs wygląda rzeczywiście ciekawie, ja mam z kolei problem z mobilizacją. Sama uczyłam się kiedyś hiszpańskiego a potem włoskiego. Coś tam liznęłam, ale za mało….
    Na Nowy Rok nie robię postanowień, bo nic mi z tego nie wychodzi;)
    Wesołych Świąt i spełnienia wszystkich postanowień w Nowym Roku!

    1. Ja mam kilka postanowień, ale nie przywiązuję się do nich zbytnio :) Na życzenia świąteczne się spóźniłam, ale życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :)

    1. Rosyjski też jest na mojej liście :) Również mam maturę z rosyjskiego, ale dziś nic już niestety nie pamiętam. Może kiedyś do niego wrócę 😉 Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    1. Też coś nie mam serca do języków germańskich. Do żadnych innych chyba też nie za bardzo – od dwóch lat nie mogę wyjść poza podstawy japońskiego :(

  2. Jeżeli mogę spytać, to jak idzie kurs? Dalej kontynuowany, czy porzucony i czy z biegiem czasu nadal godny polecenia? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    1. Trudne i nieoczekiwane pytania 😉 Kurs intensywny doprowadziłam do końca, a słówka trochę niestey zaniedbałam. Planuję teraz powrócić do słówek, ale chwilowo mam bardzo mało czasu, więc zobaczymy jak będzie. Na pewno polecam kurs ze słówkami, bo pamiętam do dziś wszystkie, których się w ten sposób nauczyłam. Kurs intensywny był dla mnie bardziej powtórką niż nauką, więc trudniej jest mi go ocenić, niemniej ja jestem zadowolona z obu.

Odpowiedz na „BasiaAnuluj pisanie odpowiedzi

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close