Miyajima

Brama Tori
Brama Tori

Miyajima jest uważana za jedno z trzech najpiękniejszych miejsc w Japonii. Pozostałe dwa znajdują się w Kioto i okolicach Sendai. Co do tego ostatniego, to nie jestem pewna czy przetrwało trzęsienie ziemi i tsunami. Miyajima (wł. Itsukushima) to wyspa, która znajduje się zaledwie 2 km od Hiroshimy. Nie udało nam się odwiedzić jej ostatnim razem i właśnie tego żałowaliśmy najbardziej, gdy zostaliśmy zmuszeni do wyjazdu. Powyżej na zdjęciu widać właśnie słynną tori w Miyajimie. Tuż za nią znajduje się święty chram Itsukushima, który stoi na palach  i w trakcie przypływu zdaje się unosić na wodzie. Zdecydowanie radzimy sprawdzić kalendarz pływów przed odwiedzeniem tego miejsca. Nam się udało, dotarliśmy na wyspę rano, około godzinę po przypływie i chociaż świątynia już stała w błocie, to tori wciąż znajdowała się w wodzie. Po południu pod bramę można było już podejśc suchą stopą. Okoliczni mieszkańcy nie marnują okazji i w trakcie odpływu przekopują plażę w poszukiwaniu skorupiaków na obiad 😉 Po całej wyspie spacerują udomowione sarny i chociaż wszędzie znajdują się tablice informujące, żeby ich nie dokarmiać, ani nie głaskać, to one same szukają towarzystwa ludzi, a zwłaszcza, gdy zwąchają coś do jedzenia. Na wyspie jest dość tłoczno, w ten weekend pewnie nawet bardziej niż zwykle, ponieważ między 16 a 19 kwietnia w chramie odbywają się przedstawienia teatru nō, które są częscią obchodów Święta Kwinącej Wiśni. W świątyni Itsukushima znajduje się najstarsza scena teatru nō w całym kraju.

W okolicach samej świątyni znajduje się jeszce skarbiec i małe muzeum folkloru. My nie odzwiedziliśmy żadnego z tych miejsc. Udaliśmy się natomiast prosto na szczyt góry Misen, z którego można zobaczyć Morze Wewnętrzne i Hiroshimę. Można kawałek podjechać kolejką. W kolejce poznaliśmy pewnego Japończyka – pilota i nauczyciela z pobliskiej szkoły  morskiej.  Opowiadał nam o studencie, który trzy dni temu wspinał się na tę górę i… zaginął. I ten Japończyk wjeżdżał właśnie na górę, bo teraz była podobno jego kolej poszukiwań zaginionego studenta. Cała ta historia wydała nam się mało prawdopodobna, bo na całym świecie od szukania zaginionych w górach są odpowiednie służby, poza tym chyba trudno kogoś znaleźć w górach, gdy się siedzi wygodnie w kolejce. Jednak jeśli to była prawda, to mam ogromną nadzieję, że ten biedny student się odnajdzie.

Widok ze szczytu Misen
Widok ze szczytu Misen

Po drodze na górę znajduje się kilka małych świątyń, między innymi jedna, w której płonie wieczny ogień. Jest też małpi park, ale małpę spotkać jest niezwykle trudno, zwykle chowają się w lasach. Z tego co się dowiedzieliśmy, tak jest właśnie lepiej, ponieważ te małpy są dość nieprzyjazne i znane są przypadki zaatakowania turystów, lub przynajmniej wyrwania torebek. Pewnie zastanawiacie się teraz po co turystkom w górach torebki, no ale zdarza się, że je mają. Buty na obcasach i krótkie spódniczki też się zdarzają…  Na samym szczycie góry znajduje się punkt widokowy. Trzeba się do niego troszkę powspinać, ale warto. Widok jest naprawdę niesamowity!

 

Na koniec szybki obiad w jednej z najlepszych (podobno) restauracji w Hiroshimie. Restaurację polecał nam bardzo pewien profesor i radził ją odwiedzić nawet gdyby przyszło nam czekać godzinę na wolny stolik. Faktycznie przyszło nam czekać godzinę. Ale było warto. Chociaż restauracja wyglądała dość obskurnie, obsługa mówiła tylko po japońsku, a do tego nie było ani jednego egzemplarza menu, to zamówiony zupełnie w ciemno wędzony węgorz z ryżem i marynowanym imbirem, to było po prostu kulinarne mistrzostwo świata!

Maika

Maika

Głównodowodząca na tym blogu. Na emigracji od 15 lat, z czego 11 spędziła w Holandii. Uwielbia porządek, podróże, poznawanie nowych kultur i ludzi. Fanka wordpressa. Z wykształcenia specjalistka zarządzania innowacjami, ale nigdy nie pracowała w zawodzie. Zawodowo zajmowała się m.in. tworzeniem oraz pozycjonowaniem stron internetowych. Aktualnie uczy się japońskiego, a w wolnym czasie robi zdjęcia, pisze, oraz snuje ambitne plany zostania milionerką. :)

Napisz komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close