Untitled

Kosmetyczne cuda z Japonii

Powoli zaczynam poznawać japońskie kosmetyki. Jednak na wstępie informuję, że ten blog nie ma ambicji zostania blogiem kosmetycznym z racji tego, że jego właścicielka jest już za stara i nieskłonna do eksperymentowania na swojej skórze. Niemniej jednak drogerie w Japonii są pełne kosmetyków, które to każdy z osobna i wszystkie razem są dla mnie niezwykle interesujące, a to i tak głównie dlatego, że ich nie znam. Myślę, że niektóre warto przedstawić bliżej, a jeśli czyta to ktoś z rodziny, to informuję, że zamówienia przyjmuję na skypie :)


Dziś tylko opiszę kilka kosmetyków, których działanie przetestowałam na sobie lub o których działaniu wiem od sprawdzonych źródeł (czytaj: koleżanka używa i ładnie po nich wygląda :) ).

No więc na początek zacznijmy od toników, które w Japonii nie służą do wyrównania pH skóry, a są formą pośrednią między tonikiem a kremem. Można ich używać pod albo zamiast kremu. Ja używałam toniku / esencji firmy SK-II przez ostatnie dwa i pół roku rano i wieczorem zamiast kremu, ale tu w Japonii moja cera przeszła niezrozumiałą dla mnie transformację z cery tłustej do normalnej (ale w kierunku suchej), a więc chcąc nie chcąc, wybrałam się na poszukiwanie kremu. Co nie oznacza, że rezygnuję z toniku SK-II. Wiem, że ta marka ma opinię drogiej i przereklamowanej, ja od lat obserwuję jednak dobre efekty i na pewno pozostanę jej wierna.

Zacznę może od nie do końca przemyślanego zakupu mleczka, które to kupiłam raczej w przypływie chwili i „nie-wiadomo-po-co”, niż w wyniku autentycznej potrzeby. W pierwszej kolejności kupiłam bowiem kolejny tonik, tym razem nieco gęstszy, o konsystencji mleczka, naiwinie wierząc, że będę mogła uniknąć stosowania kremów. Ale o tym za chwilę, najpierw pokażę Wam najgorętszy produkt sezonu:

Hada Labo Retinol

Hada Labo Retinol kosmetyki

Hada Labo wypuściło całą przeciwzmarszczkową i liftingującą serię, w serii znajdziemy lotion, mleczko, esencję i krem. Jest to seria napakowana kolagenem, „super” kwasem hialuronowym, retinolem (retinol w walce ze zmarszczkami jest właśnie najważniejszy) itd. Hada Labo jest bardzo popuarną marką, łatwodostępną i dość tanią. Kosmetyki, zwłaszcza mleczka, toniki i esencje są bardzo wydajne, bo wystarczy dosłownie kropla wielkości ziarna grochu na całą twarz. Niestety nie mogę wypowiedzieć się na temat skuteczności, bo niestety nie zdecydowałam się zakup. Byłam nawet skłonna kupić mleczko, ale z jakichś dziwnych względów uparłam się na obecność witaminy C w składzie, a ponieważ nie było, kupiłam mleczko Kanebo z serii Ururi. Dziś natomiast przeczytałam, że mleczko Hada Labo to najpopularniejszy produkt w Japonii i jedna butelka sprzedaje się co 4 sekundy!

Kanebo Ururi

Kanebo Ururi kosmetyki

Zdecydowałam się na serię niebieską, czyli wybielającą. Całe to wybielanie opiera się właśnie na działaniu witaminy C, więc szału wybielenia na pewno nie będzie. Mleczko oprócz witaminy C zawiera jeszcze kolagen i kwas hialuronowy, oraz cała listę jakichś chemicznych dodatków konserwujących. Jest bardzo wydajne, a ponieważ używam go tylko rano, i tylko po kropli, obstawiam, że ta wielka butla będzie mi służyć do późnej sześćdziesiątki. Co do działania i skuteczności to po miesiącu stosowania mogę powiedzieć jedynie, że od razu po nałożeniu czuć pewne ściągnięcie i napięcie na skórze twarzy, nawilżenie jest niestety żadne, więc to mleczko nie nadaje się absolutnie do stosowania zamiast kremu. Wybielenia ani redukcji zmarszczek nie zaobserwowałam.

I w ten oto sposób zawędrowałam do sklepu w poszukiwaniu kremu nawilżającego i (nie bójmy się powiedzieć tego głośno) przeciwzmarszczkowego. Byłam o krok od kupienia kremu Lush, ale niestety miał w składzie orzechy laskowe, a ja mam na nie uczulenie. Poza tym ta moja słabość do kosmetyków ekologicznych została wyśmiana przez mojego męża, który w dość brutalny sposób tłumaczył, że nikt dziś nie robi kosmetyków ręcznie, aby potem sprzedawać je w sklepach na całym świecie (oprócz Polski, bo tam sklepu Lusha oczywiście nie ma). Oczywiście w tej kwestii mój mąż nie jest dla mnie żadnym autorytetem, bo ktoś kto myje twarz mydłem i uważa, że kremy są dla bab, nie nadaje się moim zdaniem do udzielania kosmetycznych rad. Ale Lush faktycznie mnie nie przekonuje, bo chociaż mam ich sklep pod nosem i często „łażę tam na spacer”, to jednak nic nigdy jeszcze nie kupiłam.

Co zatem kupiłam?

Suhada Shizuku Pack Gel

kosmetyki

W Japonii jest to krem kultowy, ma bardzo silne działanie nawilżające, efekt nawilżenia jest taki sam jak po masce intensywnie nawilżającej. Krem ma konsystencję lekkiego żelu, dzięki czemu nie zapycha. Na całą twarz wystarczy dosłownie kropla, krem po nałozeniu na twarz zmienia konsystencję na bardzo wodnistą, tworzy takie jakby kropelki wody na skórze. Występuje w dwóch wersjach: białej nawilżającej i złotej nawilżającej, ale również wykazującej działanie przeciwzmarszczkowe. Krem w składzie zawiera m.in. wyciąg z łożyska, retinol, kwas hialuronowy, kolagen, witaminę E i wiele innych. Producent obiecuje też, że ten krem to 3 w 1, czyli tonik, mleczko/esencja i krem w jednym. Jest to krem z dolnej półki, dostępny w każdej drogerii. Kremu nie ma w sprzedaży na allegro, co nieco zaskakuje. Jest świetny! Mam wersję złotą i za krótko go używam, żeby mówić o jego działaniu przeciwzmarszczkowym, ale nawilża rewelacyjnie.

Teraz faktycznie spędzam nieznacznie więcej czasu na wklepywaniu tych wszystkich mazideł w twarz, ale jeśli za miesiąc nie będę wyglądać jak piętnastolatka, to będzie znaczyło, że nie ma już sprawiedliwości na tym świecie :-)


Prosimy o niepromowanie w komentarzach swoich sklepów online ani kont w serwisach allegro / ebay / amazon i innych. Każdy komentarz zawierający link do komercyjnej strony internetowej zostanie usunięty.
Maika

Maika

Głównodowodząca na tym blogu. Na emigracji od 15 lat, z czego 11 spędziła w Holandii. Uwielbia porządek, podróże, poznawanie nowych kultur i ludzi. Fanka wordpressa. Z wykształcenia specjalistka zarządzania innowacjami, ale nigdy nie pracowała w zawodzie. Zawodowo zajmowała się m.in. tworzeniem oraz pozycjonowaniem stron internetowych. Aktualnie uczy się japońskiego, a w wolnym czasie robi zdjęcia, pisze, oraz snuje ambitne plany zostania milionerką. :)

21 myśli na temat “Kosmetyczne cuda z Japonii

  1. Ja się na kremach znam gorzej niż Szanowny Małżonek, ale zaciekawił mnie (jako inżyniera) ow _wyciąg z łożyska._ To znaczy czy to łożysko kulkowe było czy może jakieś inne?

  2. Kulkowe to chyba nie… Obawiam się, że był to wyciąg z łożysk ludzkich lub zwierzęcych. Sądząc po pozycji na półce (dolne strefy) i niskiej cenie kremu, obstawiam, że kładę na twarz pozostałości krowy lub owcy. :-)

  3. Jako Szanowny Małżonek obstawiam łożysko na sprężynach krzyżowych albo zawieszkach skrętnych, chociaż sam wolałbym baryłkowe wzdłużne z jakimś zacnym wkładem.

  4. Czesc, piszesz ze ostatni krem jest z dnej pułki, ile mniej wiecej kosztuje? Mam okazje kupić go za 20€ i nie wiem czy juz duzo przepłacać czy jeszcze nie.

    1. W Japonii ten krem kosztuje około 2000 jenów, czyli około 14 Eur (różnie w różnych sklepach) za opakowanie o objętości 100 ml.

  5. hej:]
    z ogromną ciekawością przeczytałam Twojego całego bloga i czekam na więcej!:]
    Jeśli chodzi o kosmetyki to od dłużego już czasu używam koreańskich i japońskich. Hada Labo bardzo ciężko jest mi kupić – czy znasz może jakiś zaufany sklep online?:]

    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa :) Japońskie kosmetyki kupuję zwyczajnie w sklepach, więc nie orientuję się za bardzo gdzie można je kupić online. Na pewno można szukać na Amazonie, eBayu czy naszym Allegro. Pozdrawiam serdecznie!

  6. W polsce te kosmetyki sensai firmy Kanebo można kupić w Douglasie ale kosztują bijońskie sumy. Dlatego pytam o ich skuteczność. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję że mi odpowiesz.

    1. Trudno powiedzieć tak naprawdę, bo to zależy od produktu. Cenowo ich niektóre produkty to niska półka, a niektóre średnia, ale raczej nie powiedziałabym, że to drogie kosmetyki. Używałam tylko kilku produktów Kanebo i moim zdaniem to raczej przyzwoite kosmetyki. Napisz może, który kosmetyk konkretnie Cię interesuje, to może będę mogła napisać coś więcej 😉 Również pozdrawiam :)

    1. Najczęściej kupuję w sieciówce Matsumoto Kiyoshi – ich sklepy są dosłownie wszędzie. Po koreańskie kosmetyki jeżdżę do Missha na Odaibie, albo do koreańskiej dzielnicy przy stacji Shin Okubo. Lubię też Ainz & Tulpe na Omotesando.

  7. Ja mam ten lotion z Hada Labo i mogę polecić.
    Moje odkrycie to Bio-Essence Face Lifting Cream with Royal . Niestety sprawdza się tylko jako maseczka na noc. Przy częstym stosowaniu zapycha.
    Szukam dobrego kremu codziennego dla europejki 40+
    :)

    1. To może lepiej jakieś serum pod krem? Ja przpadkiem znalazłam dobry krem, ale niestety nie ma żadnego działania przeciwzmarszczkowego, więc pod krem kładę serum. U mnie się sprawdza.

  8. Witam
    Bardzo fajne informacje wybieram się w marcu do Japonii i szukam informacji o cenach kosmetyków shiseido ale szczerze to nic nie znalazlam

    1. Shiseido jest właścicielem kilku marek w różnych wariantach cenowych i właściwie każdy znajdzie coś na własną kieszeń. Nawet nektóre produkty z najniższej półki sprzedawane pod różnymi nazwami, mogą mieć gdzieś z tyłu malutkie logo Shiseido. Oczywiście są też linie kosmetyków sprzedawanych pod własną marką Shiseido i powiedziałabym, że są raczej dość drogie. Życzę udanej wycieczki do Japonii :)

  9. Witam Panią. Już trochę po czasie komentuję, aaale.. Niestety dopiero odkryłam wiele japońskich oraz koreańskich kosmetyków.
    Piszę z pytaniem – Czy orientuje się Pani, czy może są jakieś sklepy online, które prowadzą sprzedaż wysyłkową kosmetyków drogeryjnych z Japonii? Pytam, ponieważ głównie interesują mnie podkłady z dużą zawartością filtru UV. Sama jestem niezwykle bladą osobą, nadwrażliwą na słońce. W Polsce kosmetyki są ok, ale spf tutaj, a spf w Japonii w tego typu kosmetykach to niebo a ziemia.
    Proszę o odpowiedź na maila -> [email protected]
    Pozdrawiam,
    Nela.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close