tanabata

Tanabata – dzień, w którym spełniają się marzenia

7 lipca na północnym niebie spotykają się dwe gwiazdy – Wega i Altair, rozdzielone przez Drogę Mleczną. Dla Japończyków jest to bardzo ważne spotkanie, gdyż wierzą oni, że tego dnia spełniają się ich marzenia. 7 lipca jest celebrowany w całej Japonii, a fesitwal Tanabata (jap. 七夕, dosł. „wieczór siódmego”), który towarzyszy obchodom, jest znany jako „Festiwal Gwiazd”.

(więcej…)

Czytaj więcej

Kioto

15 rzeczy, które trzeba zobaczyć w Kioto

Kioto głosami czytelników magazynu podróżniczego „Travel + Leisure”, zostało uznane za napiękniejsze miasto świata. Miasto, które było stolicą Japonii przez ponad tysiąc lat, do dziś zachwyca zabytkami, świątyniami, z których wiele jest wpisanych na światową listę dziedzictwa kulturowego UNESCO, oraz najpiękniejszymi ogrodami w Japonii. Ale Kioto ma do zaoferowania znacznie więcej niż wspaniałe zabytki i pamięć o starych tradycjach – znajdziemy tu rękodzieło ale również nowoczesną sztukę, bardzo stare restauracje, ale również hipsterskie bary, sklepy, w których obok tradycjnych ozdób do włosów i ceramiki, kupimy odkurzającego robota. Kioto oferuje nam wyjątkową atmosferę oraz pyszną kuchnię. To chyba wystarczająco powodów, aby tu przyjechać? A gdy już tu będziecie i nie będziecie pewni od czego zacząć, to przygotowaliśmy dla Was małą ściągawkę :) Poniżej lista najważniejszych zabytków w Kioto.

(więcej…)

Czytaj więcej

Wyniki konkursu!

Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w naszym konkursie!

okladka

Pytanie  konkursowe brzmiało:

Która z poniższych rzeczy NIE powstała w Japonii:
a) Powieść
b) Sushi z łososiem
c) Playstation
d) Chińska zupka (cup noodle)

Przypominamy, że w losowaniu wzięli udział WSZYSCY bez względu na wybraną odpowiedź, którzy odpowiedzieli na zadane pytanie pod którymkolwiek z konkursowych postów, lub naszym blogu. Prawidłowa odpowiedź to: SUSHI Z ŁOSOSIEM.

Pytanie było podchwytliwe (choć niektórzy z Was pisali, że nieprecyzyjne), więc poniżej krótkie wyjaśnienie.

(więcej…)

Czytaj więcej

Kioto

Kioto bez celu

Nasz wyjazd do Kioto był niezupełnie prywatny, połowa z nas pracowała, a druga połowa (ja) w tym czasie samotnie szwendała się po parkach, zabytkach i ulicach Kioto. Do samotnego zwiedzania jestem przyzwyczajona, chociaż nie jest to moja ulubiona rozrywka. W Kioto jeszcze miałam utrudnione zadanie, ponieważ mój pierwszy dzień planowego zwiedzania zbiegł się z wielkim oberwaniem chmury, co zmusiło mnie do pozostania pod dachem. Zaczęłam oczywiście od kawiarni, a gdy już opiłam się kawy i przeczytałam cały internet, postanowiłam pochodzić w tę i z powrotem zadaszoną ulicą Shijo – tak, tą samą, o której ostatnio pisałam, że nie jest fajna. Nadal nie jest fajna, ale przynajmniej na głowę się nie lało :) .

(więcej…)

Czytaj więcej

UWAGA! KONKURS!

konkurs
Dzienniki japońskie Zapiski z roku Królika i roku Konia.

Na naszej facebookowej stronie trwa właśnie konkurs. Aby wziąć udział, wystarczy odpowiedzieć na poniższe pytanie.

Która z poniższych rzeczy NIE powstała w Japonii:
a) Powieść
b) Sushi z łososiem
c) Playstation
d) Chińska zupka (cup noodle)

Wpisujcie swoje odpowiedzi w komentarzach (na blogu lub naszej stronie na facebooku). Wśród wszystkich osób, które odpowiedzą na pytanie, rozlosujemy 2 książki autorstwa Piotra Milewskiego „Zapiski z roku Królika i roku Konia”, przekazane nam przez Wydawnictwo Znak Literanova. Za każde polubienie oraz udostępnienie posta z informacją o konkursie na facebooku, dodamy dodatkowe losy :) Konkurs potrwa tydzień, czyli do godz 24:00 w piątek 19 czerwca. Zapraszamy i powodzenia!

Czytaj więcej

Kioto

Jesteśmy w Kioto!

To nie będzie wpis o zwiedzaniu Kioto. To nie jest nasza pierwsza wizyta w tym mieście, więc tym razem nie musieliśmy się zrywać skoro świt, pędzić na wypchany po dach autobus, ani wyrabiać turystycznej normy. Najważniejsze zabytki Kioto zwiedziliśmy już podwójnie, widzieliśmy gejsze,  mierzyliśmy kimona, braliśmy udział w ceremonii herbaty, podziwialiśmy kwitnące wiśnie. Dlatego tym razem przyjechaliśmy tu bez planu, bez pomysłu, z góry przyjętym mało ambitnym założeniem, że nie będziemy tu robić kompletnie nic i że coś „się (może) wymyśli na miejscu”.

(więcej…)

Czytaj więcej

Kawagoe

Złoty Tydzień oraz inne majowe szaleństwa

Uierzycie, że maj już się prawie skończył? Dopiero co świętowaliśmy Złoty Tydzień (japońska majówka), a już witamy się z porą deszczową. Przez jakiś czas nie pojawialiśmy się na blogu, ani nawet w okolicach komputera, wybaczcie, ale po prostu nie mieliśmy czasu. Tyle się działo!

Maj zaczął się z przytupem, a to za sprawą dwójki polskich zwariowanych podróżników – Ani i Rafała, którzy zawitali do Tokio i z którymi mieliśmy przyjemność spędzić majówkę. Ania i Rafał są w podróży dookoła świata, a swoje relacje zamieszczają regularnie na blogu www.nakreceni.in . Jeśli jeszcze nie trafiliście na ich bloga, to zajrzyjcie koniecznie. Bardzo polecamy!

(więcej…)

Czytaj więcej

harajuku_tokyopongi

Szalone Tokio?

Pamiętacie jak przed Euro 2012 do Polski przyjechali dziennikarze BBC, aby zrobić materiał o rasistowskich Polakach? Znaleźli kilku osiłków bez szyi, ale za to w ślicznych dresach, którzy bardzo chętnie podzielili się swoimi mądrościami życiowymi. Te mądrości zostały następnie przypisane ogółowi społeczeństwa i voila! Zadanie wykonane. Dowiedziono, że wszyscy Polacy to rasiści. Podobną metodę przyjęła Agnieszka Szulim kręcąc swój program Szalone Tokio. Ona również dowiodła, że wszyscy Japończycy to dziwni zboczeńcy. A ponieważ tzw. ”szczucie cycem” zawsze się opłaca, jej program pobił rekordy oglądalności. Są kliki, lajki, reklamy, kasa się zagadza, wszyscy się cieszą, fajerwerki, szampan i owacje na stojąco. Tylko dlaczego ci wszyscy, którzy co nieco o Japonii już wiedzą, mają takie niezadowolone miny?

(więcej…)

Czytaj więcej

NSC_0001

Kanamara Matsuri, święto płodności

W czasie gdy katolicy świętowali Wielkanoc, w Kawasaki w świątyni Kanayama odbywał się festiwal ku czci Stalowego Fallusa, czyli Kanamara Matsuri. Święto, które według legendy upamiętnia obłaskawienie zębatego demona mieszkającego w łonie pewnej niewiasty i odgryzającego przyrodzenia jej kochankom, z czasem przerodziło się w lokalną atrakcję przyciągającą tłumy zagranicznych turystów oraz mniejszości seksualne, pomagającą propagować bezpieczny seks oraz zbierać fundusze na walkę z AIDS.

(więcej…)

Czytaj więcej

kawagoe_2803_2

Kawagoe, wspomnienie starej Japonii

Kawagoe to niewielkie jak na japońskie standardy miasto, oddalone zaledwie o 30 minut jazdy pociągiem od stacji Ikebukuro (Tokio). Bywa nazywane Małym Edo (Edo to stara nazwa Tokio) ponieważ jest to jedno z nielicznych miejsc w okolicy Tokio, gdzie można zobaczyć tradycyjne japońskie domy. W Kawagoe zachowała się dawna ulica handlowa Kurazukuri, przy której znajdują się drewaniane, pięknie zdobione budynki, w których aktualnie znajdziemy sklepiki z pamiątkami, rękodziełem czy tradycyjnymi słodyczami. Dla zachowania historycznego charakteru ulicy większość kabli elektrycznych, które w Japonii zawieszane są na słupach tuż nad dachami budynków, została usunięta, a sama ulica, po której normalnie poruszają się samochody, jest w weekendy wyłączona z ruchu i do godziny 17 służy jako deptak.

(więcej…)

Czytaj więcej

snowmonkey_intro

Yudanaka. Fajnie jest, siedzimy.

Yudanaka po sezonie zimowym to miejsce kompletnie wymarłe. Nie widać tego na stacji, gdzie nowoprzybyłych pasażerów wita piosenka o Shiga Kogen, czyli o jednej z sąsiednich miejscowości (piosenka poniżej), a tuż za bramkami czekają taksówkarze oraz ubrani w yukaty pracownicy hoteli i ryokanów, trzymając w rękach kartki z nazwami hoteli lub nazwiskami gości, co sprawia, że przez chwilę na stacji panuje całkiem niemały harmider. Ale już po chwili taksówki i busy rozjeżdzają się w różne strony, stacja i maly plac tuż przed budynkiem pustoszeją. Trzy minuty po przyjeździe pociągu na stacji i w jej najbliższej okolicy nie widać ani jednej żywej duszy.

(więcej…)

Czytaj więcej

Zamek Matsumoto

Weekend w Alpach Japońskich. Matsumoto, Nagano i okolice.

W miniony weekend wybraliśmy się w Alpy Japońskie, aby zobaczyć trochę śniegu, zwiedzić Nagano oraz Czarny Zamek w Matsumoto, do którego wybieraliśmy się od 2011, ale nigdy nie było nam po drodze, oraz poobserwować japońskie makaki, znane także jako śnieżne małpy, zażywające kąpieli w gorących źródłach. Cóż, śniegu nie było, a w każdym razie nie tyle ile chcielibyśmy, żeby było, ale w najmniejszym stopniu nie zepsuło nam to weekendu. Wszyscy znamy kultowe powiedzenie o bunkrach, których nie było, prawda? To świetnie, bo to posłuży nam za wprowadzenie :)

(więcej…)

Czytaj więcej

wielkanoc

Świąteczny urodzaj

Niedawno odbył się festiwal Hinamatsuri, czyli Święto Dziewczynek. Tradycjnie 3 marca w całej Japonii odbywa się festiwal lalek, nazywany także Świętem Dziewcząt lub Świętem Brzoskwini, ponieważ w tym czasie zaczynają kwitnąć drzewa brzoskwiniowe. W każdym domu, w którym mieszkają małe dziewczynki, ubiera się lalki w kostiumy przedstawiające cesarza, cesarzową oraz innych dostojników dworskich i wystawia na półkach. Do dekoracji używa się także gałązek kwitnących drzew brzoskwiniowych. Tego dnia rodzice dziewczynek modlą się o ich szczęście i zdrowie. Często na ten dzień przygotowuje się również specjalne potrawy. Święto wywodzi się od starożytnych chińskich praktyk magicznych, w trakcie których wszelkie grzechy cielesne, choroby i nieszczęścia przenoszono na lalki, a następnie usiłowano się ich pozbyć poprzez wrzucanie lalek do rzeki. W niektórych regionach Japonii również zachował się podobny stary zwyczaj zwany hina-okuri lub hagashi-bina, w którym papierowe lalki spławiane są z nurtem rzeki, późnym popołudniem 3 marca.

(więcej…)

Czytaj więcej

grey

Walentynki z Greyem

Tegoroczne wielkie kombo, czyli Tłusty Czwartek, piątek trzynastego i Walentynki upłynęły nam spokojnie. W Japonii nie ma zwyczaju Tłustego Czwartku, ale postanowiliśmy co nieco się utuczyć w ramach przywiązania do polskiej tradycji. Gdy już zjedliśmy karton pączków z Krispy Kreme oraz pudło czekoladek i ledwo żywi siedzieliśmy na kanapie słuchając polskich patriotycznych pieśni, ponieważ mój mąż przechodzi właśnie przez patriotyczną fazę, usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Myśleliśmy, że to nasi sąsiedzi mają już dość słuchania Roty po raz 50, ale nie, kolega przyniósł nam …uwaga! uwaga!… polskie pączki. Prawdziwe polskie pączki w Japonii!

(więcej…)

Czytaj więcej

japonska_toaleta_2_1

Japońskie toalety

Latem zeszłego roku w Tokio odbyła się specjalna wystawa  „Toilet? Human Waste & Earth’s Future” („Toaleta? Ludzkie Odchody i Przyszłość Ziemii”) organizowana przez tokijskie Muzeum Nauki i Innowacji. Wystawa połączona była z koncertami, zabawami i konkursami odbywającymi się w okolicy muzeum, całość trwała kilka tygodni i przypominała radosny festyn. Wystawa poruszala tematy ekologiczne – czyli gdzie trafiają ludzkie ścieki oraz jakie ma to znaczenie dla środowiska, omówiono również historię japońskich toalet. O festiwalu wspominam bardziej jako o lokalnej ciekawostce, natomiast chciałabym Wam dziś przybliżyć temat japońskich ubikacji, ponieważ uważam, że to ciekawe, nawet jeśli Wy uważacie, że właśnie oszalałam 😉

(więcej…)

Czytaj więcej

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close