bento

Bento (jap. bentō), czyli sztuka podawania na wynos

Japończycy w swojej kuchni przywiązują ogromną wagę do formy podania posiłku i nawet z jedzenia na wynos, które my w Europie pakujemy w zwyczajny worek czy plastikowe pudełko, oni potrafią zrobić małe dzieła sztuki. Bentō jest właśnie niczym innym jak daniem na wynos, ale koniecznie podanym w pudełku. Japońskie mamy przygotowują bentō dla swoich dzieci, nierzadko konkurując ze sobą, która zrobi ładniejszego misia z ryżu, czy wytnie ładniejsze zwierzątko z marchewki. Są tu nawet organizowane specjalne warsztaty dla mam, na których mogą doskonalić swoje umiejętności. Niektórym dorosłym Japończykom bentō przygotowują żony, a ci, którzy nie mają żon, mogą przebierać w gotowych zestawach lunchowych czy obiadowych, które w Japonii można nabyć na każdym kroku – znajdziemy je w supermarketach, sklepach 24-godzinnych, na stacjach kolejowych, specjalnych sklepach bentō (jap. bentō-ya), czy w podziemiach eleganckich domów towarowych.

Najbardziej typowe bento zawiera ryż, rybę lub mięso, piklowane lub gotowane warzywa, ale tak naprawdę to może być jakiekolwiek danie, a wszystko to razem podaje się w specjalnych pudełkach z przegródkami. W sklepach można kupić bardzo tanie, najzwyklejsze jednorazowe opakowania, kolorowe plastikowe pudełka, albo bardziej tradycyjne pudełka z laki.

W sklepach 24-godzinnych bentō lunchowe dostępne jest tylko do popołudnia, następnie wszystkie zestawy są wymieniane na obiadowe. W niektórych sklepach pod koniec dnia zestawy są przeceniane. Bentō w sklepach 24-godzinnych kosztuje od 400 do 700 jenów (od  ok. 14 zł do 24 zł). Wszystkie zestawy są świeże, a dostawy do sklepów odbywają się codziennie.  Raz nam się zdarzyło, że sprzedawca wymienił nam wybrany zestaw bo ten, który wsadziliśmy do koszyka tracił ważność za 2 godziny, więc wymienił na taki, którego ważność mijała dopiero za 6 godzin.

Dość dużą popularność w serwisach interenetowych robią zdjęcia prześlicznych bentō, które mamy przygotowują dla swoich dzieci. Na początku myślałam, że to jakaś niszowa moda, ale gdy zamawiam zakupy spożywcze ze specjalnego katalogu (nie mamy samochodu, więc zamawiamy z dostawą do domu – wiem, totalne burżujstwo :) ) to często widzę te kolorowe, wesołe zestawy, dużo pand, misiów i innych słitaśnych zwierzątek, pomysły i inspiracje, specjalne foremki itd., więc jest to chyba powszechniejsze zjawisko niż sądziłam. Bentō, w którym tworzy się postacie z popularnych bajek, komiksów czy gier komputerowych nazywa się kyaraben. Do przygotowania takiego lunchowego zestawu potrzeba już jednak profesjonalnych „narzędzi”.

bento
Kyaraben z misiami. Fot. źródło
bento
Pandy 😀 Fot. źródło

Innym popularnym stylem bento jest oekikaben, w którym odtwarza się ludzi, zwierzęta czy rośliny.

bento
Fot. źródło

Wszystkie powyższe zestawy są oczywiście propozycją dla małych dzieci, lunchowe pudełko dla dorosłych wygląda o wiele poważniej:

bento
Wybór bentō w sklepie 24-godzinnym
bento
Nasze bentō, kupione na arenie sumo.
bento tradycyjne
Tradycyjne bentō. Fot. źródło

Bentō jest powszechne w wielu krajach azjatyckich, oprócz Japonii znajdziemy je np. w Korei, na Filipinach, Tajwanie czy Indiach. Jego popularność rośnie także w krajach zachodnich, o czym świadczą dziesiątki stron internetowych i blogów poświęconych tej tematyce. Bentō to niewątpliwie jedna z tych rzeczy, której będzie nam bardzo brakować, gdy kiedyś już wyjedziemy z Japonii.

Taki zestaw możecie sobie przygotować sami, albo możecie również spróbować bento przygotowanego przez profesjonalnego kucharza. Nie jest to jeszcze bardzo popularna opcja w Polsce, ale w dużych miastach już pojawiają się restuaracje mające bentō w swojej ofercie. Myślę, że znajdziecie taki zestaw na Azja Restaurant Week(end), który odbędzie się już w przyszły weekend, czyli od 5 do 8 lutego, w Warszawie.

Maika

Maika

Głównodowodząca na tym blogu. Na emigracji od 14 lat, z czego 11 spędziła w Holandii. Uwielbia porządek, podróże, poznawanie nowych kultur i ludzi. Fanka wordpressa. Z wykształcenia specjalistka zarządzania innowacjami, ale nigdy nie pracowała w zawodzie. Zawodowo zajmowała się m.in. tworzeniem oraz pozycjonowaniem stron internetowych. Aktualnie uczy się japońskiego, a w wolnym czasie robi zdjęcia, pisze, oraz snuje ambitne plany zostania milionerką. :)

13 myśli na temat “Bento (jap. bentō), czyli sztuka podawania na wynos

  1. Uwielbiam bentō (zawsze mam problem z tym, czy odmieniać japońskie słowa, i powiedzieć uwielbiam (kogo? co?) benta – w sensie w liczbie mnogiej). Nie wyobrażam sobie np. podróży Shinkansenem bez bentō pod pachą – to połowa radochy z podróży. :) A na warsztaty przygotowywania pudełek to bym się chętnie zapisała. 😛

    1. Ja nie odmieniam :) Bento też uwielbiam, nawet nie tyle samo jedzenie, ale ogólnie sam koncept pakowania i to, że można je dostać dosłownie na każdym rogu. A odnośnie warsztatów, to może ktoś gdzieś w Polsce już je organizuje? 😉

  2. Robie bento swojej kochanej Japoneczce do przedszkola,ale staram sie nie przesadzac z kyarakta. Co za duzo ,to nie zdrowo;)
    POZDROWIENIA spod Yokohamy.
    Ps. Jesli masz ochote porozmawiac,pisz na adres ismya (at) interia.pl

  3. Bento jest super!
    Pierwszy raz dowiedziałam się o nim z bloga na wsi w Japonii, gdzie autorka miała cotygodniowy przegląd najlepszych ‚bent’ ze szkoły :)
    I od tej pory kiełkowała we mnie myśl, że jeśli pojawiłyby się w moim życiu dzieci, to takie właśnie cuda bym im serwowała, bo nie dość, że zdrowe to i ładne. Niestety w naszych realiach dzieci zapewne by to wyśmiewały…. Jednak i tak zamierzam spróbować! :)
    Bo… bento jest super! :)

    PS. Dostałam pracę w McDonalds :))))

    1. Ja nigdy jeszcze nie próbowałam sama robić, ale może kiedyś 😉 Super, że zaczyna się coś dziać w kwestii pracy, jednak te Niemcy nie takie straszne :)

  4. Toż to normalne dzieła sztuki:) Ja bym się tam nie nadawała jako mama, nie chciałoby mi się takich obrazków z jedzenia tworzyć;) Ale zjeść na pewno miło:)

    1. Moja nauczycielka japońskiego opowiadała kiedyś, że wstaje codziennie o 4 nad ranem, aby ugotować świeży ryż i przygotować bento dla swoich dzieci. Nie wiem czy robiła takie ładne ze zwierzątkami itd, ale mimo wszystko pochłaniało jej to wiele czasu. Jakoś nie wyobrażam sobie siebie samej wstającej przed świtem, żeby zrobić bento, skoro dwie kanapki z serem można zrobić w mninutę 😉

  5. W Poznaniu chyba każda restauracja sushi oferuje bento, ale traktują to jako zestawy lunchowe, więc tylko od pon. do pt. do godz. ok. 15 :) oglądałem kiedyś anime „Bento” gdzie typowi studencie walczyli ze sobą w sklepach o przecenione bento ;P

Napisz komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close